czwartek, 5 stycznia 2017

41. Dobry wieczór we Wrocławiu


Kocich łapek: 6
czytałam: 1 dzień
wydawnictwo: Novae Res
cykl: -
stron: 344
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: -


  Wyobraźcie sobie, że minęło dwadzieścia lat od zagłady nuklearnej. Wyobraźcie sobie, że na Wrocław, wasze rodzinne miasto, spada bomba neutronowa - w jej wyniku ginie większość ludzi, a ci, co przetrwali, kryją się pod ziemią, lub zamienili się w bestie, potwory, Innych. 
 Walka o przetrwanie jest brutalna, twarda i nie zostawia miejsca na litość, na uczucia. Zabijasz albo jesteś zabijany... 
 W takim świecie przychodzi nam się mierzyć, sięgając po pozycję "Dobry wieczór we Wrocławiu". Brutalnie, twardo, obco... postapokaliptycznie...

środa, 4 stycznia 2017

Podsumowanie czytelnicze roku 2016

Witajcie! :)
Rok 2016 za nami - i liczę na to, że nowy, 2017 będzie o wiele lepszy, ciekawszy, pełniejszy i obfitujący w same przyjemności... oraz książki! :) Stary rok jest już tylko wspomnieniem, i niech tak zostanie. Sporo się w nim wydarzyło, i tego złego, i tego dobrego. Teraz mamy 365 nowych kart (no dobrze, troszkę mniej w dniu publikacji ;)) na zapisanie wydarzeń - im lepszych, tym będzie piękniej.

40. Siódmy syn - Orson Scott Card


Kocich łapek: 9
czytałam: 2 dni
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
stron: 272
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: The Seventh Son. The Tales of Alvin Maker


  Bardzo się cieszę, że wydawnictwo Prószyński i S-ka wznowiło cykl o Alvinie. Cieszę się nie tylko, że to proza sama w sobie ciekawie filozoficzna i dość specyficzna, pozbawiona smoków, magów i rycerzy - ale i dlatego, że Orsona Scotta Carda darzę swoistą, ale i bardzo dużą sympatią.
 Dlatego, gdy tylko trafiła mi się gratka i ta pozycja - nie zastanawiałam się długo, wiedząc, że jeśli mam żegnać stary rok - to tylko z czymś zacnym. Dlatego "Siódmy Syn" stał mi się pożegnalną lekturą 2016 roku...

poniedziałek, 2 stycznia 2017

39. Sześć światów Hain - Ursula K. Le Guin


Kocich łapek: 10
czytałam: 3 dni
wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
cykl: -
stron: 944
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2015)

tytuł oryginalny: -


  Czy jest w świecie czytelniczym osoba, która, czytając SF, nie zna nazwiska Ursuli K. Le Guin? Z pewnością znajdzie się kilka takowych. Dlatego i im, jak i każdemu miłośnikowi SF - POLECAM, by zaraz porzucili wszystko i biegli po "Sześć światów Hain", albowiem to książka, która zbiera w sobie samą śmietankę geniuszu pisarskiego, cudowne opowieści, oraz... wszystko, co najlepsze! I od tego nie ma odwołania. Ursula K. Le Guin to autorka ponadczasowa, wspaniała, genialna...
 A "Sześć światów Hain", zbiorcze wydanie bodaj najsłynniejszego cyklu jej dłoni, opowiadającego o świecie Ekumeny... Oto perełka, creme de la creme, i wszelka masa zachwytów, jaka tylko może być. I tak ja, jako osoba ceniąca sobie głównie fantasy, to mówię. 

Wielki ranking recenzji książek najgorszych i najlepszych


Witajcie, w ten poniedziałek mamy dla Was specjalne, noworoczne podsumowanie recenzji. Ostatnie miesiące roku były dla nas bardzo pracowite i przyniosły dużo zmian, które śledziliście na bieżąco, do których niektórzy z Was swoimi radami przyłożyliście rękę, za co serdecznie dziękujemy. Całkowita odmiana wyglądu, masa funkcjonalności, nowe osoby w redakcji, nowe zakładki, dywersyfikacja publikacji, kilka partnerstw... można wymieniać bardzo długo wszystkie ostatnie zmiany, a nie wspomnieć przy tym nadal o wielu kosmetycznych poprawkach.

Także w tym podsumowaniu prezentujemy specjalny ranking, nic więcej. Czyli 10 najlepszych książek zrecenzowanych przez KiB w 2016 roku i 3 najgorsze, które doradzamy Waszym najgorszym wrogom. Kogoś nienawidzicie? Ktoś wam zalazł za skórę? Jesteście socjopatami? To skorzystajcie z rankingu najgorszych książek na KiB i wyślijcie je komuś jako prezent.

piątek, 30 grudnia 2016

38. Gdy ucicha ocean - Renata L. Górska


Kocich łapek: 7
czytałam: 2 dni
wydawnictwo: Replika
cykl: -
stron: 542
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny:-




 Gdy mówimy o Bretanii, co nam się kojarzy, jako pierwsze? Francja. A potem, jeśli już geograficznie nieco umiejscowimy, w którym miejscu mapy znajduje się ten region, możemy próbować powiedzieć coś więcej. Dobrze, jeśli uda nam się powiedzieć, że leży nad Atlantykiem!
 Na szczęście, pani

czwartek, 29 grudnia 2016

37. Alazza - Cezary Czyżewski


Kocich łapek: 7
czytałam: 1 dzień
wydawnictwo:  Ridero
cykl: -
stron: 260
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: -


 Kiedy pewnego pięknego dnia, na jednej z grup na FB przeczytałam ogłoszenie autora, że ma on kilka egzemplarzy książki do recenzji, bez wahania się zgłosiłam. W ciemno, na ślepo. Zdolne dziecię z Kag było, bo szybko o sprawie zapomniałam, nawet na LC nie sprawdziłam, na co się rzuciłam, jak ten przysłowiowy sagi na majtki. Paczuszka z książką przybyła do mnie przed świętami, a że w Wigilię miałam możliwość...
 Tak, chyba wiecie, co było później. Wigilię spędziłam z książka, wchłonąwszy ją w siebie w zaledwie kilka godzin. Ale za to jakich! Ha!

środa, 28 grudnia 2016

wtorek, 27 grudnia 2016

36. Bank Violettkäfer. Dział Depozytów Nadzwyczajnych - Bartłomiej Jucha


Kocich łapek: 8
czytałam: 2 dni
wydawnictwo:  Nokturn
cykl: -
stron: 518
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: -


 Czasem, w zalewie nowych książek z dziedziny fantastyk, zupełnie przemknie nam koło nosa coś odmiennego, lekkiego, ale i wciągającego. Taka... perła w kupie gnoju, cytując pewnego autora (ostatnio znanego z tego, że bardzo nieładnie odciął się od pewnej gry na podstawie pewnych jego książek). W tym przypadku książka "Bank Violettkäfer. Dział Depozytów Nadzwyczajnych" - wpadła mi, nomen omen, przypadkiem (uwaga, dedykacja: Wnuś! Babć cię za to kocha!:D — koniec dedykacji). I cholera, przepadłam.
 A to, że autorowi zdołałam po drodze pisnąć, że Joachima pokochałam i chcę takiego u siebie, to już zgoła inna kwestia... ;)

poniedziałek, 26 grudnia 2016

35. Milion cudownych listów - Jodi Ann Bickley



Kocich łapek: 4
czytałam: 1 dzień
wydawnictwo: Insignis
cykl: -
stron: 272
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: One Milion Lovely Letters


  Są książki, które zapadają nam w pamięć, stają się naszymi kompanami, wracamy do nich z przyjemnością. Są też książki, które przeczytamy... i o których szybko zapominamy, uznając je po prostu za "przeczytane" i odłożone na półkę. Takie, które nie wniosą w nasze życie nic nadzwyczajnego, pomimo faktu, że wszyscy wokół się nimi zachwycają, jakaż to pozycja nie jest cudna, wspaniała, ochach, klękajcie narody.
 Niestety, ale taką właśnie pozycją okazało się "Milion cudownych listów". Książka, która zebrała masę pozytywnych recenzji mnie zostawiła... ze sporym niesmakiem...