Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zło. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 grudnia 2024

OKIEM CIOTEK. Princesa - dzień, w którym dokonano analizy na tym potworku.

Nadejsza wyjątkowa chwila, kiedy ja i Psiary Pazurem Pisane przysiadłyśmy do analizy dostępnego fragmenciku "Princesny". Udało się nam to z niemałym trudem i wspólnymi siłami, ale jakim kosztem? Chyba tylko takim, w którym waszą psychikę wystawiamy na ciężar czytania zarówno koszmarku aućtorki tekstu - przypominam, darmowy fragment był z internetu - jak i naszego komentowania.


Cośmy przeszły, to nasze. I niech tak zostanie. A ja was zostawiam z tym oto cudem, które wydawnictwo pewne w Polsce wydało, z całą świadomością, że autorka jest nieletnia i to mocno, a książka jest 18+... Wiecie, co i jak? Super. Nie? Nie będę uświadamiać... Zaczynamy od zderzenia ze ścianą, czyli oryginalnym zapisem "Princesy", który legalnie pozyskałyśmy i dzięki temu - legalnie zjechałyśmy... bo to ostatnie możemy a to pierwsze uznajemy za oczywiste.

Analizy dokonują oczywiście ciotki Kag i Psiary Pazurem Pisane.

wtorek, 28 maja 2024

37/2024 (257) - H.D. Carlton, Satan's Affair

Gwiazdek: 1 (a nawet ocena minusowa)
Tłumaczenie: Paulina Więcek
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data polskiego wydania: 09 maja 2024
Data oryginalnego wydania: 26 kwetnia 2021
Kategoria: horror, choć dla mnie RACZEJ KIEPSKIE fantasy, science fiction
Stron: 218
Wersja: papierowa, wypożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383624327
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Satan's Affair

Kliknij, by wrócić do strony głównej

"Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia."

Takie cudowne ostrzeżenie dostajemy na początku tej NOWELKI, bo Moje ULUBIONE wydawnictwo znów połasiło się wyraźnie na kasę, a nie na treść i obrywamy "trajdżer łorningiem" (po polsku: ostrzeżeniem o treści). To już wzbudziło wielki dzwon alarmowy w mojej głowie, zwłaszcza, że pierwszy tom bardzo niedobrej "Haunting Adelide" przeczytałam... i miałam koszmary. Ale uznałam, że ten cieńkusz liczący niecałe 200 stron to pikuś. I nagle, cholera jasna, dowiaduję się, że ORGIE I PRZEMOC TO SĄ SPOKO RZECZY, a Niezwykłe po raz wtóry GLORYFIKUJE i ROMANTYZUJE takie rzeczy, wypuszczając takie nowelki...

O ja naiwna! O ja głupia! Zapewniam was, że biedny Szatan, którego miano przywoływane jest w tytule - nie miał z tym nic wspólnego. To dobry ziomuś, zajmujący się metalem i orgiami, true story... 

Książka zawiera sceny keksu, jeszcze więcej keksu i ogólnie keks, przeplatany debilizmem. Pornhub może się uczyć, jak nagrywać sceny orgii...