wtorek, 31 marca 2026

26/2026 - Jacqueline Carey, Potomek Kusziela

Gwiazdek: 3
Autor: Jacqueline Carey
Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Redakcja/Korekta: Urszula Okrzeja / Magdalena Górnicka
Wydawnictwo: Mag
Data polskiego wydania: 26 stycznia 2011
Data oryginalnego wydania: 2008
Cykl / seria: Trylogia Imriela (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 720
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788374801898
Język: polski
Cena z okładki: 49 zł
Tytuł oryginalny: Kushiel's Scion

„Chodzą słuchy, że spuścizną Kusziela jest zdolność dostrzegania wad w ludzkiej duszy i udzielania nieczułego miłosierdzia. Czuję to niczym cień na własnej duszy... Nękają mnie wspomnienia krwi, piętnowania i innych okropności, a także dziedzictwo okrucieństwa, które płynie w moich żyłach. Szeptem powtarzam sobie, że postaram się być dobry.” - kiedy takie coś widzi się na okładce i zna się już autorkę, skądinąd naprawdę wysoko przeze mnie cenionej trylogii "Kusziela"... oczekiwania wystrzeliły w górę, niczym rakieta należąca do NASA. I tak samo zaliczyłam bardzo efektowny falstart, choć u mnie nie było wycieku wodoru. Za to próby niezabicia głównego bohatera zaliczone na medal! Ehhh. Szkoda. Bardzo szkoda... bo potencjał był. Ot co!

_________________________________________________________________________________

Imriel de la Courcel, syn okrutnej Melisandry, został uratowany i przysposobiony na syna Fedry i Joselina, największych bohaterów Terre d’Ange, powoli dochodzi do siebie w bezpieczeństwie, z dala od koszmarów i tortur okrutnego dworu. Nie zmienia to jednak faktu, że jako trzeci w kolejce do tronu d'angelskiego wychowuje się na pełnym intryg i spisków dworze, gdzie, mimo ochrony przybranej matki i ojca, nie umie uchronić się przed spiskami i zakusami rodziny Szachrizaj. Tu powoli odkrywa sekrety swojego pochodzenia, przynależność do Kusziela i tu, na dworze, przeżywa pierwsze zauroczenia, miłości oraz podejmuje decyzję o wyjeździe do Tyberium, gdzie wplątuje się w kolejne, dziwne intrygi i spiski...

Ja nie wiem, co tu nie zadziałało, co nie "kliknęło" w tej części, ale zwyczajnie było źle, było kiepsko i słabo. Zamiast dać się znów porwać wspaniałemu, ambitnemu tomowi, wręcz zmuszałam się do czytania o tym, jaki Imri jest biedny, samotny, poszkodowany i no - kaleka wręcz. Tylko umysłowy, a nie fizyczny. Zupełnie nieinteresująca postać, która wchodzi na scenę i wygania zeń cudowną i bystrą Fedrę oraz nieugiętego Joselina, zamieniając ich w parkę staruszków, chuchających i dmuchających na nasze książątko i uparcie powtarzających "skarbie". Jeżu, ale dlaczego?! Dlaczego, pani Carey, wykastrowałaś naprawdę świetne postacie i całą solidnie zapowiadającą się opowieść i zostawiłaś nas z dętką? No dlaczego!?

Zabrakło tu wielu czynników. Niestety. Od pazura bohaterów, którzy nagle są płascy, nudni i bardzo, ale to bardzo dziecięcy (zwłaszcza księżniczki) - ot, dzieciaki. Zabrakło mi tu właśnie tych silnych, zdecydowanych charakterów z pierwotnej trylogii. Zabrakło mi zdecydowania Fedry, oddania Joselina, przebiegłości Melisandry - bo zamiast tego mamy nastolatka z nastoletnimi dramatami, którym nawet sama autorka nie do końca wie, jak kierować. Po prostu nie kupowałam sytuacji, kolejnych wydarzeń, a już chyba najbardziej zirytował mnie wątek nadprzyrodzony, poprowadzony absolutnie po łebkach. Szkoda, bardzo szkoda, bo była szansa na znów wybitną, świetną historię. Nie wiem, może miałam duże oczekiwania, w pamięci mając przecież naprawdę dobrze wykreowanych bohaterów i świat, który niby tak podobny do naszego był zupełnie inny, a może... No kurde, tyle możliwości, tyle szans, mamy świat rzymski nagle, intrygi i spiski, powrót senatorów do władzy, wolne szkoły nauczania na grecki styl... A jednak gdzieś coś nie złapało, nie kliknęło. Świat widziany oczami Imriela jest prosty, bardziej nijaki, nie tak złożony i głęboki. Traktowany po łebkach i macoszemu.

Postacie, jak wspominałam: płaskie, nijakie, bez potencjału. Absolutnie żadna nie zapadła mi w pamięć, żadnej nie polubiłam. Niestety, ale nie mam o nikim nic dobrego do powiedzenia, poza tym, że są, że w jakiś sposób mają wypełniać kolejne strony powieści - szkoda, że coś nie poszło do końca.

Autorka, jak zawsze, ma styl niesamowity, przyjemny, baśniowy. Snuje swoją opowieść z prawdziwym smakiem i wyczuciem, jeśli zaś mamy mocniejsze sceny - nie czuć tu krindżu i niesmaku, a właśnie subtelne wyczucie. Za to cenię autorkę i to właśnie jej styl sporo ratował. Dużym rozczarowaniem jest fakt, że pozostałe dwie części nie zostaną wydane przez MAGa (dłuższa sprawa, wydawnictwo długo wodziło czytelników za nos, w końcu uznało, że jednak nie - bo hej, lepiej wydawać pornole czy coś...?), więc... no, szkoda.

W całokształcie - Kusziel to wciąż wspaniała, niezwykła przygoda i cudowny świat. Warty poznania, choć może mieć faktycznie wysoki próg wejścia. Mimo to warto się zapoznać z tym uniwersum i choć przygodę - póki co - kończę ze smutkiem, że tak historia się urywa, to jednak nie zamykam za sobą furtki, nie palę mostu. Wciąż mam nadzieję, że wyjdzie w Polsce kontynuacja, a jeśli nie - cóż, będę albo męczyć wydawnictwa, albo w końcu sama przeczytam pozostałe dwa tomy w oryginale... ;)

A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

sobota, 28 marca 2026

25/2026 - Juraj Červenák, Miecz Radogosta

Gwiazdek: 3
AutorJuraj Červenák
Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Redakcja / korekta: Artur Szrejter (w tym redakcja również historyczna, kaszl kaszl) / Wioleta Muszyńska, Dorota Ring
Wydawnictwo: Erica
Data polskiego wydania: 03 kwietnia 2014
Data oryginalnego wydania: 2010
Cykl / seria: Czarnoksiężnik (tom 2)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 323
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788364185007
Język: polski
Cena z okładki: 34,90 zł
Tytuł oryginalny: Radhostův meč

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Rogan powraca z zaświatów, dostaje quest, by znaleźć „żum-żum-żum Radogosta” (nie mogę — o tym jednak później w tekście), do tego jest słowiańskim He-Manem. Historia miesza się z fantastyką, a ja przez pół książki siedziałam z Googlem pod pachą, żeby uporządkować sobie geograficzne nazwy, układy i układziki, plemiona i wydarzenia. I na litość boską — jak ja chętnie bym panu Jurajowi strzeliła w potylicę za pewne rozwiązania, to już tylko ja wiem. Zmęczenie materiału tym nieco ponad trzystustronicowym czytadełkiem? Nie zaprzeczę, pewnie też tak było. Ale na litość boską — ile można? Zapewne dużo. Krótko: zapraszam.

piątek, 20 marca 2026

24/2026 - Patricia Briggs, Okowy zimy

Gwiazdek: 3
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Redakcja/Korekta: Karolina Kacprzak/Agnieszka Pawlikowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 21 listopada 2025
Data oryginalnego wydania: 18 czerwca 2024
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 14)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 496
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788367949736
Język: polski
Cena z okładki: 52,90 zł
Tytuł oryginalny: Winter Lost
Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czasem trzeba wiedzieć, kiedy skończyć tak, by wszystko było smaczne, mądre i domknięte akurat. I niestety, choć zapowiadało się całkiem nieźle, ten tom Mercy po prostu był koszmarkiem, który męczyłam miesiąc, i choć bardzo chciałam go zamknąć, to nie umiałam się zmusić. Dopiero koszmarna grypa, która mnie przykuła do łóżka i zmusiła do czytania tego, co miałam przy nim, więc padło na Mercy. Mercy, o litości, błagam cię o litość (serio), bo tylko dobić. Tragiczna fabuła, nijak się nie klejąca a modląca o choćby odrobinę śliny, jeszcze gorsze intermedium, które nie wnoszą niczego i rozważania z rozważań o rozważaniach bo rozważania? Czemu nie. Do tego mieszamy Ragnarok, lodowe olbrzymy i oczywiście wszystkie koszmary tego świata w jednym skrawku Amuriki, gdzie Mercy jest lekiem na całe zło. Nie. Nie kupuję tego! I marudzę (ale krótko)!

poniedziałek, 16 marca 2026

23/2026 - Jeniffer Robertson, Zmiennokształtni

Gwiazdek:
 6
AutorJennifer Roberson
Tłumaczenie: Cezary Frąc
Redakcja/korekta: Liwia Drubkowska / Jawiga Piller
Wydawnictwo: Amber
Data polskiego wydania: 1996
Data oryginalnego wydania: 1984
Cykl / seria: Kroniki Cheysuli (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 271
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 8370829961
Język: polski
Cena z okładki: 13,80 zł
Tytuł oryginalny: Shapechangers

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Powracam z zaświatów z książką, którą już lata temu czytałam. Z książką, która od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie uparcie i wcale nie skrycie, trochę w związku ze wspomnieniami i grą tekstową, trochę z racji tęsknoty za klasyką i zwyczajnym fantasy, które wzbudzi we mnie łezkę wspomnień... Ja wiem - to nie jest seria dla współczesnych miłośników romantasy, dla tych, co wszystko mają na tacy - i dlatego świetnie rozumiem zniesmaczenie osób, które siadają do tego tytułu, oczekują cudu, a dostają... no właśnie. Skomplikowany na swój sposób świat, język, zależności i historię, która nie pasuje do współczesnej nowomowy, bo trąca myszką. Ale pod warstwą patyny czają się liry, cheysuli, tahlmorra... czar wspomnień i czasów, kiedy fantasy było fantasy, kiedy wszystko odkrywało się powoli, świat, choć niezbyt skomplikowany, porywał, a Jennifer Robertson pokazała, że choć się zestarzała, to jednak wciąż wywołuje rodzaj sentymentu... Hah!

sobota, 14 marca 2026

22/2026- Anne McCaffrey, Smocze oko

Gwiazdek:
 7
AutorAnne McCaffrey
Tłumaczenie: Katarzyna Przybyś-Preiskorn
Korekcja/redakcja: - / -
Wydawnictwo: Książnica
Data polskiego wydania: 2009
Data oryginalnego wydania: 1997
Cykl / seria: Jeźdźcy smoków z Pern (tom 13)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788324577668
Język: polski
Cena z okładki: 16,99 zł
Tytuł oryginalny: Dragonseye

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Pern, jak stary, dobrzy znajomy, zawsze czeka, zawsze gotów jest zaskoczyć i sprawić, że dobrze będzie wracać się do klasyki literatury, a smoki staną się znów bliskie sercu. Co prawda, okładka "Smoczego oka" jest koszmarna, ale na szczęście w treści mamy już całkiem sporo, i bawiłam się naprawdę dobrze - Anne McCaffrey zabiera nas w przeszłość bowiem w tym tomie, w czas nadejścia drugiego obrotu Czerwonej Gwiazdy. Ponad dwieście lat mija od czasu Lądowania, część osób nie wierzy w opad Nici, jednak pern szykuje się do obrony. Chciwy i okrutny Chalkin, lord warowni Bitny zdecydowanie uważa, że Nici są wymysłem otoczenia, i dalej prowadzi swoje tereny do upadku... A czas nieubłaganie odlicza chwile do pierwszego opadu... Dobra klasyka nie jest zła!

poniedziałek, 9 marca 2026

21/2026 - Anne McCaffrey, Delfiny z Pern

Gwiazdek:
 6
AutorAnne McCaffrey
Tłumaczenie: Jan Zaremba
Redakcja/Korekta: - / -
Wydawnictwo: Książnica
Data polskiego wydania: 2009
Data oryginalnego wydania: 1998
Cykl / seria: Jeźdźcy smoków z Pern (tom 12)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 334
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788324577651
Język: polski
Cena z okładki: 16,99 zł
Tytuł oryginalny: Dolphins of Pern

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czas wrócić do Pernu, i na nowo nieco się rozgościć, zwłaszcza, że na półce (nie licząc braków), mam ostatnie 6 tomów zerkających na mnie z polskiego wydania, którym wyraźno tęskno do czytania... :D Zresztą nie ma co ukrywać, czasem potrzebujemy takiego otulającego jak kocyk fantasy, które mieszając się płynnie z elementami SF prowadzą nas miękko przez całą historię. A Pern jest właśnie takim kocykiem - z odległą przyszłością, w której ludzie kolonizują odległy Rukbat w gwiazdozbiorze Strzelca, a potem odrzucają całą technologię, która pomogła im uciec z umierającej Ziemi i żyją bez niej. Ale czy na pewno...? I co do tego mają delfiny...? Zdecydowanie, warto było odkrywać na nowo uroki tej serii! Krótko.

wtorek, 3 marca 2026

19-20/2026 - Satoshi Urushihara, Chirality #2+3



Gwiazdek: 5/5
AutorSatoshi Urushihara
Tłumaczenie: Rafał Rzepka
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
Data polskiego wydania: 2003
Data oryginalnego wydania: 1995
Cykl / seria: Chirality (tom 2) / De Luxe
Kategoria: komiksy
Stron: 178/172
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka, z obwolutą
ISBN: 8388803646 / 8388803654
Język: polski
Cena z okładki: 30,00 zł + 2,00 zł (przesyłka)
Tytuł oryginalny: キラリティー

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Postanowiłam zrobić sobie odskocznię od tego, co aktualnie mi na grillu literackim skwierczy - bo pani Briggs mnie pokonała głupotkami, a Potomek Kusziela choć znów pisany tym cudownym językiem, nie ma już Feyry jako głównej bohaterki, więc... spojrzałam, wyłapałam na Hałdzie Zagłady dwa, zapomniane zupełnie, tomy mangi - i uznałam, że ok, zawsze lepszy rydz niż nic. Satoshi Urushihara ma kreskę w końcu niesamowicie piękną, artystyczną, więc choć sobie na ładne obrazki popatrzę, bo tekstu - ironio - stosunkowo mało. I zdecydowanie wyszłam na ignoranta, albo i sklerotyka. Cóż. Bywa i tak, nie narzekam, a historia konfliku w przyszłościowym świecie, w którym kwitnie miłość między Shiori a Caroll wciągnęła mnie jednak bardziej, niż pamiętałam z pierwszej części. Hah! 

poniedziałek, 2 marca 2026

Wrap-up lutego 2026!

Kiedy myślisz, że styczeń cię przeorał i przeciągnął tu, tam i jeszcze siam, dopilnował, byś osiwiała bardziej, niż już jesteś siwa i w ogóle, dał ci książkowego kaca, wchodzi on. LUTY. Cały na biało... Przeorał mnie przez lekarzy, badania, diagnozy... i nauczył, że jeśli spodziewasz się najgorszego, to świetnie, bo dostaniesz tylko powierzchownie. Nie mniej, siedzenie w poczekalniach u lekarzy wprawiło mnie w rzucie książką w moherową antenkę, a oczekiwania na wyniki sprawiły, że niczym pająk, chodziłam po ścianach i suficie, nie potrafiąc skupić się na lekturze. Jednym zdaniem: NFZ, dziękuję za stres. I za ilość przeczytanych (ironio) książek...