Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2026

Wrap-up kwietnia 2026!

Kwiecień to kolejny miesiąc, który wyraźnie mnie przeczołgał, i to straszliwie. Nie tylko faktem, że władowały mi się święta, które wcale świąteczne nie były, ale i świadomością, że... większą część miesiąca biegałam do szpitala. nerwy, stres, troska - nie wpływały na moje czytelnicze nastroje, a raczej wręcz mnie dobijały, więc było... słabo. Bardzo!

piątek, 1 maja 2026

30/2026 - Matt Dinniman, Dungeon Crawler Carl

Gwiazdek:
 2
AutorMatt Dinniman
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Redakcja/korekta: Teo KominiarczukMagdalena Słonawska / Beata Wójcik, Maciek Korbasiński
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Data polskiego wydania: 11 marca 2026
Data oryginalnego wydania: 21 września 2020
Cykl / seria: Dungeon Crawler Carl (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 540
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: twarda
ISBN: 9788383821917
Język: polski
Cena z okładki: 59,99 zł
Tytuł oryginalny: Dungeon Crawler Carl

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Literatura LitRPG nie jest mi specjalnie obca, choćby za sprawą Wasiliejnko i jego "Drogi Szamana", którą wspominam całkiem sympatycznie. krótko, szybko, lekko, można się pośmiać, są nawiązania do znanych mi RPG. Super. Ale od jakiegoś czasu DCC niemal wyskakiwał mi z lodówki, a zachwytów i peanów na cześć tej książki było tyle, że uległam. Kiedy pojawiła się okazja, by książkę pożyczyć - pożyczyłam, i - niech mnie - to była najlepsza decyzja życia. Po pierwsze: bo nie utopiłam kasy, po drugie, miałam świadomość, że ksiązką rzucać po pokoju nie mogę. A zapewniam, byłoby rzucania i to naprawdę sporo. Bowiem to, co powinno bawić i śmieszyć, ruszało mnie jak skałę. A dawka obrzydliwości i fekaliów momentami powalała na kolana niesmakiem... Ale co zrobić, nie jestem już dzieckiem, żeby bawiły mnie żarty o kupie, nie jestem też niedzielnym graczem w RPG, żeby mi co chwila powtarzać w koło to samo... Eh. Szkoda. Bardzo szkoda, jak DCC zmarnował swój potencjał...!

sobota, 4 kwietnia 2026

Warp-up marca 2026!

Marzec za nami, kwiecień wparował z impetem - nawet nie wiem, kiedy. Szaleństwo przedświątecznie skutecznie mnie wybiło z rytmu, albo ślęczę nad garem żuru, albo prześladuje mnie już biała kiełbasa, albo pogoda się zmienia tak, że próbuję rozpoznać czy to jeszcze alergia czy już przeziębienie. Do tego skoki ciśnień, szaleństwo w domu i czas na czytanie skurczył się mi strasznie, plus i wena uciekła w siną dal. Nie było dobrze, no nie. 

wtorek, 31 marca 2026

26/2026 - Jacqueline Carey, Potomek Kusziela

Gwiazdek: 3
Autor: Jacqueline Carey
Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Redakcja/Korekta: Urszula Okrzeja / Magdalena Górnicka
Wydawnictwo: Mag
Data polskiego wydania: 26 stycznia 2011
Data oryginalnego wydania: 2008
Cykl / seria: Trylogia Imriela (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 720
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788374801898
Język: polski
Cena z okładki: 49 zł
Tytuł oryginalny: Kushiel's Scion

„Chodzą słuchy, że spuścizną Kusziela jest zdolność dostrzegania wad w ludzkiej duszy i udzielania nieczułego miłosierdzia. Czuję to niczym cień na własnej duszy... Nękają mnie wspomnienia krwi, piętnowania i innych okropności, a także dziedzictwo okrucieństwa, które płynie w moich żyłach. Szeptem powtarzam sobie, że postaram się być dobry.” - kiedy takie coś widzi się na okładce i zna się już autorkę, skądinąd naprawdę wysoko przeze mnie cenionej trylogii "Kusziela"... oczekiwania wystrzeliły w górę, niczym rakieta należąca do NASA. I tak samo zaliczyłam bardzo efektowny falstart, choć u mnie nie było wycieku wodoru. Za to próby niezabicia głównego bohatera zaliczone na medal! Ehhh. Szkoda. Bardzo szkoda... bo potencjał był. Ot co!

_________________________________________________________________________________

Imriel de la Courcel, syn okrutnej Melisandry, został uratowany i przysposobiony na syna Fedry i Joselina, największych bohaterów Terre d’Ange, powoli dochodzi do siebie w bezpieczeństwie, z dala od koszmarów i tortur okrutnego dworu. Nie zmienia to jednak faktu, że jako trzeci w kolejce do tronu d'angelskiego wychowuje się na pełnym intryg i spisków dworze, gdzie, mimo ochrony przybranej matki i ojca, nie umie uchronić się przed spiskami i zakusami rodziny Szachrizaj. Tu powoli odkrywa sekrety swojego pochodzenia, przynależność do Kusziela i tu, na dworze, przeżywa pierwsze zauroczenia, miłości oraz podejmuje decyzję o wyjeździe do Tyberium, gdzie wplątuje się w kolejne, dziwne intrygi i spiski...

Ja nie wiem, co tu nie zadziałało, co nie "kliknęło" w tej części, ale zwyczajnie było źle, było kiepsko i słabo. Zamiast dać się znów porwać wspaniałemu, ambitnemu tomowi, wręcz zmuszałam się do czytania o tym, jaki Imri jest biedny, samotny, poszkodowany i no - kaleka wręcz. Tylko umysłowy, a nie fizyczny. Zupełnie nieinteresująca postać, która wchodzi na scenę i wygania zeń cudowną i bystrą Fedrę oraz nieugiętego Joselina, zamieniając ich w parkę staruszków, chuchających i dmuchających na nasze książątko i uparcie powtarzających "skarbie". Jeżu, ale dlaczego?! Dlaczego, pani Carey, wykastrowałaś naprawdę świetne postacie i całą solidnie zapowiadającą się opowieść i zostawiłaś nas z dętką? No dlaczego!?

Zabrakło tu wielu czynników. Niestety. Od pazura bohaterów, którzy nagle są płascy, nudni i bardzo, ale to bardzo dziecięcy (zwłaszcza księżniczki) - ot, dzieciaki. Zabrakło mi tu właśnie tych silnych, zdecydowanych charakterów z pierwotnej trylogii. Zabrakło mi zdecydowania Fedry, oddania Joselina, przebiegłości Melisandry - bo zamiast tego mamy nastolatka z nastoletnimi dramatami, którym nawet sama autorka nie do końca wie, jak kierować. Po prostu nie kupowałam sytuacji, kolejnych wydarzeń, a już chyba najbardziej zirytował mnie wątek nadprzyrodzony, poprowadzony absolutnie po łebkach. Szkoda, bardzo szkoda, bo była szansa na znów wybitną, świetną historię. Nie wiem, może miałam duże oczekiwania, w pamięci mając przecież naprawdę dobrze wykreowanych bohaterów i świat, który niby tak podobny do naszego był zupełnie inny, a może... No kurde, tyle możliwości, tyle szans, mamy świat rzymski nagle, intrygi i spiski, powrót senatorów do władzy, wolne szkoły nauczania na grecki styl... A jednak gdzieś coś nie złapało, nie kliknęło. Świat widziany oczami Imriela jest prosty, bardziej nijaki, nie tak złożony i głęboki. Traktowany po łebkach i macoszemu.

Postacie, jak wspominałam: płaskie, nijakie, bez potencjału. Absolutnie żadna nie zapadła mi w pamięć, żadnej nie polubiłam. Niestety, ale nie mam o nikim nic dobrego do powiedzenia, poza tym, że są, że w jakiś sposób mają wypełniać kolejne strony powieści - szkoda, że coś nie poszło do końca.

Autorka, jak zawsze, ma styl niesamowity, przyjemny, baśniowy. Snuje swoją opowieść z prawdziwym smakiem i wyczuciem, jeśli zaś mamy mocniejsze sceny - nie czuć tu krindżu i niesmaku, a właśnie subtelne wyczucie. Za to cenię autorkę i to właśnie jej styl sporo ratował. Dużym rozczarowaniem jest fakt, że pozostałe dwie części nie zostaną wydane przez MAGa (dłuższa sprawa, wydawnictwo długo wodziło czytelników za nos, w końcu uznało, że jednak nie - bo hej, lepiej wydawać pornole czy coś...?), więc... no, szkoda.

W całokształcie - Kusziel to wciąż wspaniała, niezwykła przygoda i cudowny świat. Warty poznania, choć może mieć faktycznie wysoki próg wejścia. Mimo to warto się zapoznać z tym uniwersum i choć przygodę - póki co - kończę ze smutkiem, że tak historia się urywa, to jednak nie zamykam za sobą furtki, nie palę mostu. Wciąż mam nadzieję, że wyjdzie w Polsce kontynuacja, a jeśli nie - cóż, będę albo męczyć wydawnictwa, albo w końcu sama przeczytam pozostałe dwa tomy w oryginale... ;)

A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

sobota, 28 marca 2026

25/2026 - Juraj Červenák, Miecz Radogosta

Gwiazdek: 3
AutorJuraj Červenák
Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Redakcja / korekta: Artur Szrejter (w tym redakcja również historyczna, kaszl kaszl) / Wioleta Muszyńska, Dorota Ring
Wydawnictwo: Erica
Data polskiego wydania: 03 kwietnia 2014
Data oryginalnego wydania: 2010
Cykl / seria: Czarnoksiężnik (tom 2)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 323
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788364185007
Język: polski
Cena z okładki: 34,90 zł
Tytuł oryginalny: Radhostův meč

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Rogan powraca z zaświatów, dostaje quest, by znaleźć „żum-żum-żum Radogosta” (nie mogę — o tym jednak później w tekście), do tego jest słowiańskim He-Manem. Historia miesza się z fantastyką, a ja przez pół książki siedziałam z Googlem pod pachą, żeby uporządkować sobie geograficzne nazwy, układy i układziki, plemiona i wydarzenia. I na litość boską — jak ja chętnie bym panu Jurajowi strzeliła w potylicę za pewne rozwiązania, to już tylko ja wiem. Zmęczenie materiału tym nieco ponad trzystustronicowym czytadełkiem? Nie zaprzeczę, pewnie też tak było. Ale na litość boską — ile można? Zapewne dużo. Krótko: zapraszam.

piątek, 20 marca 2026

24/2026 - Patricia Briggs, Okowy zimy

Gwiazdek: 3
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Redakcja/Korekta: Karolina Kacprzak/Agnieszka Pawlikowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 21 listopada 2025
Data oryginalnego wydania: 18 czerwca 2024
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 14)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 496
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788367949736
Język: polski
Cena z okładki: 52,90 zł
Tytuł oryginalny: Winter Lost
Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czasem trzeba wiedzieć, kiedy skończyć tak, by wszystko było smaczne, mądre i domknięte akurat. I niestety, choć zapowiadało się całkiem nieźle, ten tom Mercy po prostu był koszmarkiem, który męczyłam miesiąc, i choć bardzo chciałam go zamknąć, to nie umiałam się zmusić. Dopiero koszmarna grypa, która mnie przykuła do łóżka i zmusiła do czytania tego, co miałam przy nim, więc padło na Mercy. Mercy, o litości, błagam cię o litość (serio), bo tylko dobić. Tragiczna fabuła, nijak się nie klejąca a modląca o choćby odrobinę śliny, jeszcze gorsze intermedium, które nie wnoszą niczego i rozważania z rozważań o rozważaniach bo rozważania? Czemu nie. Do tego mieszamy Ragnarok, lodowe olbrzymy i oczywiście wszystkie koszmary tego świata w jednym skrawku Amuriki, gdzie Mercy jest lekiem na całe zło. Nie. Nie kupuję tego! I marudzę (ale krótko)!

poniedziałek, 16 marca 2026

23/2026 - Jeniffer Robertson, Zmiennokształtni

Gwiazdek:
 6
AutorJennifer Roberson
Tłumaczenie: Cezary Frąc
Redakcja/korekta: Liwia Drubkowska / Jawiga Piller
Wydawnictwo: Amber
Data polskiego wydania: 1996
Data oryginalnego wydania: 1984
Cykl / seria: Kroniki Cheysuli (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 271
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 8370829961
Język: polski
Cena z okładki: 13,80 zł
Tytuł oryginalny: Shapechangers

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Powracam z zaświatów z książką, którą już lata temu czytałam. Z książką, która od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie uparcie i wcale nie skrycie, trochę w związku ze wspomnieniami i grą tekstową, trochę z racji tęsknoty za klasyką i zwyczajnym fantasy, które wzbudzi we mnie łezkę wspomnień... Ja wiem - to nie jest seria dla współczesnych miłośników romantasy, dla tych, co wszystko mają na tacy - i dlatego świetnie rozumiem zniesmaczenie osób, które siadają do tego tytułu, oczekują cudu, a dostają... no właśnie. Skomplikowany na swój sposób świat, język, zależności i historię, która nie pasuje do współczesnej nowomowy, bo trąca myszką. Ale pod warstwą patyny czają się liry, cheysuli, tahlmorra... czar wspomnień i czasów, kiedy fantasy było fantasy, kiedy wszystko odkrywało się powoli, świat, choć niezbyt skomplikowany, porywał, a Jennifer Robertson pokazała, że choć się zestarzała, to jednak wciąż wywołuje rodzaj sentymentu... Hah!

sobota, 14 marca 2026

22/2026- Anne McCaffrey, Smocze oko

Gwiazdek:
 7
AutorAnne McCaffrey
Tłumaczenie: Katarzyna Przybyś-Preiskorn
Korekcja/redakcja: - / -
Wydawnictwo: Książnica
Data polskiego wydania: 2009
Data oryginalnego wydania: 1997
Cykl / seria: Jeźdźcy smoków z Pern (tom 13)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788324577668
Język: polski
Cena z okładki: 16,99 zł
Tytuł oryginalny: Dragonseye

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Pern, jak stary, dobrzy znajomy, zawsze czeka, zawsze gotów jest zaskoczyć i sprawić, że dobrze będzie wracać się do klasyki literatury, a smoki staną się znów bliskie sercu. Co prawda, okładka "Smoczego oka" jest koszmarna, ale na szczęście w treści mamy już całkiem sporo, i bawiłam się naprawdę dobrze - Anne McCaffrey zabiera nas w przeszłość bowiem w tym tomie, w czas nadejścia drugiego obrotu Czerwonej Gwiazdy. Ponad dwieście lat mija od czasu Lądowania, część osób nie wierzy w opad Nici, jednak pern szykuje się do obrony. Chciwy i okrutny Chalkin, lord warowni Bitny zdecydowanie uważa, że Nici są wymysłem otoczenia, i dalej prowadzi swoje tereny do upadku... A czas nieubłaganie odlicza chwile do pierwszego opadu... Dobra klasyka nie jest zła!

poniedziałek, 9 marca 2026

21/2026 - Anne McCaffrey, Delfiny z Pern

Gwiazdek:
 6
AutorAnne McCaffrey
Tłumaczenie: Jan Zaremba
Redakcja/Korekta: - / -
Wydawnictwo: Książnica
Data polskiego wydania: 2009
Data oryginalnego wydania: 1998
Cykl / seria: Jeźdźcy smoków z Pern (tom 12)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 334
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788324577651
Język: polski
Cena z okładki: 16,99 zł
Tytuł oryginalny: Dolphins of Pern

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czas wrócić do Pernu, i na nowo nieco się rozgościć, zwłaszcza, że na półce (nie licząc braków), mam ostatnie 6 tomów zerkających na mnie z polskiego wydania, którym wyraźno tęskno do czytania... :D Zresztą nie ma co ukrywać, czasem potrzebujemy takiego otulającego jak kocyk fantasy, które mieszając się płynnie z elementami SF prowadzą nas miękko przez całą historię. A Pern jest właśnie takim kocykiem - z odległą przyszłością, w której ludzie kolonizują odległy Rukbat w gwiazdozbiorze Strzelca, a potem odrzucają całą technologię, która pomogła im uciec z umierającej Ziemi i żyją bez niej. Ale czy na pewno...? I co do tego mają delfiny...? Zdecydowanie, warto było odkrywać na nowo uroki tej serii! Krótko.

poniedziałek, 2 marca 2026

Wrap-up lutego 2026!

Kiedy myślisz, że styczeń cię przeorał i przeciągnął tu, tam i jeszcze siam, dopilnował, byś osiwiała bardziej, niż już jesteś siwa i w ogóle, dał ci książkowego kaca, wchodzi on. LUTY. Cały na biało... Przeorał mnie przez lekarzy, badania, diagnozy... i nauczył, że jeśli spodziewasz się najgorszego, to świetnie, bo dostaniesz tylko powierzchownie. Nie mniej, siedzenie w poczekalniach u lekarzy wprawiło mnie w rzucie książką w moherową antenkę, a oczekiwania na wyniki sprawiły, że niczym pająk, chodziłam po ścianach i suficie, nie potrafiąc skupić się na lekturze. Jednym zdaniem: NFZ, dziękuję za stres. I za ilość przeczytanych (ironio) książek...

czwartek, 26 lutego 2026

18/2026 - Patricia Briggs, Żniwiarz dusz

Gwiazdek: 7
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Redakcja/Korekta: Karolina Kacprzak/Agnieszka Pawlikowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 08 marca 2024
Data oryginalnego wydania: 21 czerwca 2022
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 13)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 477
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379649907
Język: polski
Cena z okładki: 52,90 zł
Tytuł oryginalny: Soul taken

Kliknij, by wrócić do strony głównej

W KOŃCU! W końcu Mercy, jakiej oczekiwałam, jaką lubię, i jakiej tęsknie wyczekiwałam! Ileż można było, na litośc boską? Rozumiem wszystko, spadki formy i pomysłów, ale no...  No. Na szczęście, "Żniwa dusz" okazały się całkiem lekiem na moje bolączki z tą serią, i nie tylko pochłonęłam tę pozycję w jedno popołudnie, bawiąc się przy tym świetnie, ale i z niejakim zainteresowaniem śledziłam poczynania "żniwiarza" i całej watahy. Kilka zaskoczeń, nieco uśmiechów, no i przede wszystkim - w końcu rozwikłało się kilka sekretów. Tak. Ewidentnie trampolina poprzednich tomów w końcu zadziałała i mamy to, co było początkowo - chemia, przygoda, magia i odrobinka historii... oraz w końcu redakcja! Jeeeej!

środa, 25 lutego 2026

16-17/2026 - Edgar Allan Poe, Opowiadania. Tom 1+2

Gwiazdek:
 8/8
AutorEdgar Allan Poe
Tłumaczenie: Stanisław Wyrzykowski
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Czytelnik
Data polskiego wydania: 1989
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: -
Kategoria: horror
Stron: 495
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 8307008360
Język: polski
Cena z okładki: 600 zł
Tytuł oryginalny: -

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Wybór opowiadań Edgara Allana Poe to zawsze coś, co wzbudza zarówno dreszcz pod skórą, jak i niepokój: bo co jeśli...? Co jeśli mi się nie spodoba? Dlatego chyba postanowiłam się z nim zmierzyć, sprawdzić, co i jak. Zmierzyć z monumentalnym wręcz zbiorem, bo w odróżnieniu od współczesnego i dość popularnego wyboru, posiadam wydanie dwutomowe, i dość solidnie tłuściutkie w ilość opowiadań, od tych słabych, przez niezwykłe po takie, które zostaną ze mną w pamięci jeszcze długo (Maska czerwonego moru!) - i o matko, ależ to była... UCZTA. Zdecydowanie, potrzebowałam takiej odskoczni. SPOJLER: Poe NIE PISAŁ jak Stephen King. Zapamiętajcie to! I nie. Nie będę omawiać każdego opowiadania tu zebranego po kolei. Dam za to swoje odczucia zbiorcze, więc będzie bardzo krótko. Zapraszam.

wtorek, 24 lutego 2026

15/2026 - Patricia Briggs, Ślad dymu

Gwiazdek: 4
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Redakcja/korekta: Agnieszka Pawlikowska/Magdalena Byrska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 16 lipca 2021
Data oryginalnego wydania: 10 marca 2020
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 12)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 421
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379646500
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Smoke Bitten

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Oh, deer. Znów mam bardzo niezrozumiałe i bardzo dziwne akcje w tym tomie - i choć dzieje się sporo, to zarówno i oryginał, jak i tłumaczenie (a z nim redakcja i korekta) są po prostu koszmarne. Błędów, literówek i głupot mamy tu co niemiara, i choć miło jest znów widzieć, że wracamy do mitologii, że znów trochę się nią autorka bawi, to... "Ślad dymu" staje się znów jedną z takich trochę głupotą łączoną z pornotazy. Niestety, obserwuję straszny zjazd serii, przegadanie tematu, a problemy, z którymi wataha ma się mierzyć są... no. Są - po prostu. Ot, tło, by zachwycać się Adamem, jego oczami, posturą, figurą, rozpaczać, że nie ma z nim keksu, potem keks jest, a problemy magicznie się rozwiązują same. Merysuizm na pełnej! Zapraszam do marudzenia.

sobota, 21 lutego 2026

14/2026 - Patricia Briggs, Klątwa burzy

Gwiazdek: 5
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Redakcja:Korekta: Karolina Kacprzak/Agnieszka Pawlikowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 02 października 2020
Data oryginalnego wydania: 05 marca 2019
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 11)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 432
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379645909
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Storm Cursed

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Po naprawdę bardzo słabej, europejskiej części, wskoczyliśmy w coś zdecydowanie lepszego... ale tylko przez chwilę. Jak się bawiłam momentami naprawdę przyjemnie i ta część Mercy była w końcu mroczna, niepokojąca i zdecydowanie bardzo... magiczna, a przynajmniej niepokojąca. Do czasu. Do czasu, kiedy wydawnictwo postanowiło mi udowodnić, że literówki są niczym niezwykłym, cytaty nie potrzebują wyjaśnień, skąd pochodzą, a tłumaczenia z języka niemieckiego? Można dać na sam koniec (!) książki i olać czytelnika, zakładając, że albo niemiecki zna, albo da sobie spokój z próbą przeczytania umlautów. Gdzieś w połowie przyjemność wyparowała, a zostało wkurzenie: na wydawnictwo, na tłumaczkę, na korektę i redakcję (te "kręcze szyi" albo "niemiecki to elficki") to mnie będą prześladować pewnie jeszcze długo. Na szczęście, serię planuję wykończyć najszybciej, jak się da, i do Fabryki nie wracać przez dłuższy czas. Uda się? Zobaczymy. Póki co, zapraszam, bo koniec miesiąca w końcu mi odpuszcza!

czwartek, 19 lutego 2026

13/2026 - Patricia Briggs, Czas ciszy

Gwiazdek: 4
Tłumaczenie: Dominika Bogucka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 20 marca 2020
Data oryginalnego wydania: 07 marca 2017
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 10)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 479
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379645398
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Silence Fallen

Kliknij, by wrócić do strony głównej


Z Mercy najwyraźniej nie da się nudzić. Wróć. U Mercy zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze jest to coś, co wychodzi super, i to widać właśnie w tym tomie. Miało być świetnie, miało być ciekawie, miała być dawka wampirów, gobliny, ba! miała być Praha (tak, Praha, a nie "Praga", bo w głebi duszy jestem jednak czeską zołzą) i tamtejsze klimaty. No właśnie... miała być. Niestety, coś poszło nie tak, i nie tylko zmienił się nam nieco punkt widzenia, bo dostajemy zbędne didaskalia i rozdziały z punktu widzenia Adama, ale i koszmarnie poprowadzony europejski wątek. Co ja tam mówię, koszmarnie!? Chciałam autorkę zdzielić przez karty książki tak, żeby w zebach poczuła aromat bruku Złotej Uliczki, bo Most Karola to zdecydowanie za dobre by było. Nie mówiąc o Mołtawie i absurdzie "zlepku spółgłosek", jak mówimy o języku czeskim... krzyczałam głośno. I pokrzyczę dalej, również spojlerowo, więc jak coś, zapraszam.

niedziela, 15 lutego 2026

12/2026 - Patricia Briggs, Dotyk ognia

Gwiazdek: 4
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Kaja Makowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 03 lipca 2019
Data oryginalnego wydania: 08 marca 2016
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 9)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 412
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379643974
Język: polski
Cena z okładki: 39,90 zł
Tytuł oryginalny: Fire Touched

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Z Mercy mam trochę love-hate relację. Z jednej strony naprawdę kocham tę serię i z radością się jej oddaję, choć wciąż boli mnie cena jednego, jedynego brakującego tomu (o tym głęboko w tekście), a z drugiej to takie guilty pleasure, które — wiem — jest momentami głupiutkie i w ogóle takie specyficzne, ale wciąż o wiele mądrzejsze niż współczesne romantasy (które tu nie mają nawet prób podejścia!). A potem siadam, już się cieszę, i wówczas wali mnie w głowę cegła, która sprawia, że zupełnie nie bawi mnie czytanie… a później ta cegła znika, jak znika ból głowy, i okazuje się, że książka jest głupiutko dobra i świetnie wypełnia mój czas, bo znów luty pokazuje, że ten rok ma dla mnie zadania zgoła inne niż czytanie (najlepiej, żebym osiwiała najszybciej, jak się da — wówczas wrócę do czytania?). No to tego. Zapraszam?

środa, 11 lutego 2026

11/2026 - Patricia Briggs, Zamęt nocy

Gwiazdek: 7
AutorPatricia Briggs
Tłumaczenie: Kaja Makowska
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 18 maja 2018
Data oryginalnego wydania: 04 marca 2014
Cykl / seria: Mercedes Thompson (tom 8)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 418
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379642717
Język: polski
Cena z okładki: 39,90zł
Tytuł oryginalny: Night Broken

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Mało która książka sprawia, że nie umiem się od niej oderwać, a jednak muszę, bo inaczej komuś z twarzy zrobię jesień średniowiecza. I nie chodziło tu już nawet o fakt, że musiałam odpocząć od D&D, Kusziela i kilku innych pozycji, które czytam aktualnie - i wbrew pozorom orientuję się, co i jak w danej książce. Po prostu potrzebowałam czegoś lekkiego, co pozwoli mi odetchnąć, i cholera jasna! Mercy! Oczywiście musiałam położyć łapkę na Mercy, bo „nie mam” w Hałdzie Zagłady nic innego, czyż nie? No nie. Więc tak oto skończyłam częściowo poryczana, częściowo wściekła, a częściowo spragniona dalszych losów kojociej pani mechanik w wilkołaczym stadzie... czyli spełniły się moje koszmary. Zapraszam.

sobota, 7 lutego 2026

10/2026 - Drew Karpyshyn, Wrota Baldura II: Tron Bhaala

Gwiazdek: 3
AutorDrew Karpyshyn
Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Wydawnictwo: ISA
Data polskiego wydania: 2002
Data oryginalnego wydania: 2001
Cykl / seria: Wrota Baldura (tom 3) / Forgotten Realms
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 256
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 8388916610
Język: polski
Cena z okładki: 18,00 zł
Tytuł oryginalny: Baldur's Gate II Throne of Bhaal


Drodzy państwo, czas skończyć tę farsę zwaną „Wrotami Baldura” w wersji książkowej i po prostu przyznać się przed sobą, że jestem sadystyczną masochistką. I to można wyjaśnić bardzo prosto, choćby faktem, że katowałam się tymi trzema tomami jeden za drugim, nie czekając na oklaski. Skatowałam się i chyba na kilka dni muszę zrobić sobie solidny detoks, bo — na litość boską — co to była za jazda bez trzymanki! I choć — dziękujmy bogom — autor się zmienił i zdecydowanie podniósł poziom, to z kiepskiej fabuły poprzednich tomów złotego garnczka się nie ulepi i mamy, co mamy. Abdel abdeluje abdelująco, bo abdelować abdelem Abdel musi, Jaheira i Imoen są głupie jak but, a ostateczna bitwa, znana wszystkim fanom gry… Och, jelonku słodki, co z jeżykiem w amarenie brzoskwiniowej pływasz, daj mi cierpliwość, nie siłę. Krótko.

Wrap-up stycznia 2026

Nowy rok, nowe wyzwania, nowe książki. Postanowienia noworoczne? Kilka jest, ale najważniejsze, to po prostu czytać. Czytać i jeszcze raz - czytać! :D

9/2026 - Philip Athans, Wrota Baldura II. Cienie Amn

Gwiazdek: 2
AutorPhilip Athans
Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Wydawnictwo: ISA
Data polskiego wydania: 2000
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Wrota Baldura (tom 2) / Forgotten Realms
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 288
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 8387376221
Język: polski
Cena z okładki: 20,00 zł
Tytuł oryginalny: Shadows of Amn


Fakt, że nie rzucałam tą książką po 100 stronach, zawdzięczam tylko temu, że w przychodni, kiedy byłam u lekarza, było za mało ludzi, a korytarz za długi. Zwyczajnie gryzłam się po rękach (musiało to chyba zabawnie wyglądać, bo jakiś pan i dwie starsze panie rzucali mi bardzo uważne spojrzenia), żeby nie wyć na temat głupot, jakie tu padały, albo by nie robić klasycznych facepalmów. Choć może akurat to wyszło mi na dobre, bo czoło i tak mam nazbyt wydatne (muszę sobie znów grzywkę obciąć) i po prostu byłoby jeszcze wydatniejsze. No... to tego. Jeśli znacie fabułę BG II: Cieni Amn i oczekujecie, że ta pozycja choć trochę spełni wasze oczekiwania względem książek, to albo jesteście złotymi dziećmi naiwności, albo w życiu nie czytaliście książek pisanych na podstawie gry. Bowiem co miało tu pójść nie tak — poszło. I to w sposób piekielny, dosłownie. I to na tyle piekielny, że sam Szatan chyba uznał, że on jest od orgii i metalu, i z tym koszmarkiem nie ma nic wspólnego... Krótko i w cierpieniu.