Kiedy myślisz, że styczeń cię przeorał i przeciągnął tu, tam i jeszcze siam, dopilnował, byś osiwiała bardziej, niż już jesteś siwa i w ogóle, dał ci książkowego kaca, wchodzi on. LUTY. Cały na biało... Przeorał mnie przez lekarzy, badania, diagnozy... i nauczył, że jeśli spodziewasz się najgorszego, to świetnie, bo dostaniesz tylko powierzchownie. Nie mniej, siedzenie w poczekalniach u lekarzy wprawiło mnie w rzucie książką w moherową antenkę, a oczekiwania na wyniki sprawiły, że niczym pająk, chodziłam po ścianach i suficie, nie potrafiąc skupić się na lekturze. Jednym zdaniem: NFZ, dziękuję za stres. I za ilość przeczytanych (ironio) książek...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karczma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karczma. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 marca 2026
Wrap-up lutego 2026!
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
literatura,
luty,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
wrapup
sobota, 7 lutego 2026
Wrap-up stycznia 2026
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
literatura,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
styczeń,
wrapup
wtorek, 6 stycznia 2026
3/2026 - Julia Quinn, Ślubny skandal. Brighertonowie #8
Gwiazdek: 2
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Agnieszka Dębska
Data polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2005
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 8)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 440
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788382027143
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Agnieszka Dębska
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2005
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 8)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 440
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788382027143
Język: polski
Cena z okładki: - zł
Tytuł oryginalny: On the Way to the Wedding
Cena z okładki: - zł
Tytuł oryginalny: On the Way to the Wedding
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Zgredek dostał skarpetkę, Zgredek jest wolny! Choć nie wiem, czy krzyknęła autorka, tłumacz, korekta czy ja. W końcu, 8 tom Mostowiaków. I bogowie, czegoż tu nie było... Wróć! Wszystko było poza logiką. I pomysłem. I wykonaniem. I moją cierpliwością, bo jak do połowy jeszcze sobie mogłam heheszkować, że „oesu, zasnę”, tak im bliżej finału — i sam finał — to moje cierpienia przyniosły niektórym dawkę radochy, a później pytań, dlaczego sobie to robię. Odpowiedź brzmiała: TAK. Na szczęście, krótko po północy zakończyłam swe działania i teraz mogę spokojnie i z własnym sumieniem zabrać się za hałdę zagłady, która czeka na mnie od zdecydowanie długiego czasu. To co? Popatrzymy na cierpienia Gregorego i Lucy? Uwaga na nisko latające spojlery!
Etykiety:
brak korekty,
erotyk,
erotyka,
głupota,
historia,
Julia,
Karczma,
korekta,
miłość,
Quinn,
redakcja,
regencja,
romans,
wyobraźni,
Zysk i S-ka
sobota, 3 stycznia 2026
2/2026 - Julia Quinn, Magia pocałunku.Bridgertonowie #7
Gwiazdek: 3
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Data polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2005
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 7)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 440
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352558
Język: polski
Cena z okładki: - zł
Tytuł oryginalny: It's in His Kiss
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2005
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 7)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 440
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352558
Język: polski
Cena z okładki: - zł
Tytuł oryginalny: It's in His Kiss
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Mostowiakowie atakują! Na szczęście już przedostatnim tomem, więc widzę światełko w tunelu i nie, to nie jest pociąg. Chyba. W każdym bądź razie postanowiłam domęczyć się początkiem roku z finałowymi tomami i mieć to już z głowy. Tak, zasada: skończyć rozpoczęte cykle i zmniejszyć Hałdę Zagłady stały się moimi postanowieniami noworocznymi... Dlatego cierpię twardo. Siódmy tom to zdecydowanie mniej pieczenia keksu (w końcu!), a nieco więcej tajemnic (w tym jednej wybitnie głupiej), ale nie można mieć wszystkiego. Najwyraźniej i autorce pomysły się kończyły, za co powinnam być wdzięczna. To co? Do boju i miejmy to za sobą, co...?
czwartek, 1 stycznia 2026
Podsumowanie roku 2025
Styczeń! Kolejny rok, ale nowa-stara ja,
I od razu, bez większego wstępu, zapraszam na ogólne podsumowanie wyników z tego roku. Linki i oceny z szybkim info, co i jak, trochę niżej będzie nieco statystyki i ogólnych podsumowań.
A jak ktoś jest ciekaw moich wyników z poprzednich lat, to może zerknąć TUTAJ. Zapraszam! :)
Oczywiście, pod tą listą, również lista zakupowa. Cen nie podaję, bo kupowałam w różnych miejscach i dochodzić teraz... No powiedzmy, że wydałam co moje ;)
- Bride - Wampiry i wilkołaki, wielki mariaż, fanfik Wolverina i absolutna głupota, bo autorka w życiu nie czytała fantastyki. 2/10
- Anhar. Powieść antymagiczna - teoretycznie miała być to "chrześcijańska" odpowiedź na Harrego Pottera, a wyszedł dziwny bełkot pani, która nawet nie wie, o czym Harry Potter jest. 1/10
- Grzbiet Świata - historia Wulfgara, najmniej lubianego członka z kompani Drizzta. Niestety, pan Salvatore mógł spokojnie pominąć ten tom, bo nikogo to nie interesuje. 3/10
- Wieki światła - tom rozpoczynający cykl "Uczty Wyobraźni". Wspaniała, wysmakowana steampunkowa historia, którą należy się rozkoszować. 8/10
- Princesa. Przypomnij mi dni, które straciliśmy - czyli strata czasu i pieniędzy, bo nastolatka postanowiła napisać książkę, w której nie klei się nic, z logiką na czele. Pierwszy tom zroastowałam z "Psiary pazurem" w zeszłym roku. 1/10
- Spersonifikowane noa - litRPG, za którym trochę tęskniłam, ale które jednak rozczarowało. Niby super, ale jednak nie. 6/10
- Chirality #1 - nostalgiczna kreska, trochę robotów, romans między dwoma postaciami kobiecymi, ale jednak zastrzeżenia były. 5/10
- Szafirowy płomień - no i to ja rozumiem! Urban fantasy, o jakie nie prosiłam, a jakie dostałam, duet Ilony Andrews w świetnym wydaniu. No i się sporo obśmiałam. 7/10
- Cassandra - koszmarek, który nie powinien być napisany przez osobę z tak kiepskim warsztatem i wydanym przez (nie)Zwykłe. Bogowie świadkami, tęcza była zawstydzona, a ja dobiłam tylko do połowy i miałam dość. 1/10
- Plastic Little - czyli nostalgiczna kreska, trochę prosty scenariusz, daleka przyszłość, łezka w oku i ładne dziewczyny. 6/10
- 10 grzechów głównych - pomysł był niezły, ale wykonanie koszmarne. Świetny przykład tego, jak dość znani fluencerzy książkowi nie powinni jednak pisać swoich książek, jeśli przyznają się głośno do tego, że kochają Sarę J. Maas... 2/10
- Ścieżka sztyletów - Koło Czasu zalicza syndrom środkowego tomu. 100 stron szarpania warkoczy, wygładzania spódnic i niewiele więcej. Dopiero na koniec było dobrze, ale nadal uważam, ze to cykl bardzo zacny! 6/10
- Krew na szlaku #6 - manga, która okazuje się absolutnie mistrzowsko napisanym thrillerem psychologicznym, gdzie każdy kolejny tom muszę rozchodzić z zaskoczenia. Dla mnie, absolutna wygrana jak chodzi i o autora i o sam tytuł. 8/10
- Krew na szlaku #7 - Gęsta atmosfera, coraz więcej dziwnych, psychologicznych zagrywek. Niepokojące kadry, świetna kreska i opowieść, która zostaje w pamięci na dłużej. 8/10
- Zapisane w kartach - urban fantasy ze zmiennokształtnymi i potęgą natury, które zaskakująco mało popularne jest. A warto by sięgnąć i przekonać się, że istnieją ciekawe światy. Choć ja z tym tomem miałam pewien zgrzyt. 6/10
- Morze Mieczy - Kończymy z Drizztem i jego kompanią. Słodko-gorzkie pożegnanie, które z jednej strony zostawia niedosyt, z drugiej, czujemy wdzięczność, że to już za nami. 7/10
- Dungeon and drama - ja nie wiem, co mnie podkusiło, żeby kupić tą książkę. Koszmarek o nastoletnich dramatach i graniu w D&D, które tu przedstawiono jako... element ćwiczeń nastolatki pragnącej reżyserować musicale. Nie, dziękuję, postoję. 4/10
- Bajki - La Fontaine - oczywiście, że musiałam sobie zafundować cegiełkę z XVIII wieku. Baśnie, trochę zapomniane, trochę prześmiewcze, ale z zaskakująco współczesnymi morałami. 8/10
- Pamięć wszystkich słów - Jak Meekhan kocham, tak tu się męczyłam. Klimaty pustynne i bohaterka, która wkurza? Naprawdę!? Nie ratował tego nawet Laskolnyk, więc serduszko złamane, ale i tak czytało się zacnie. 7/10
- I like you, Hype Boy - no to tu se strzeliłam w kolano, bo zgodziłam się na czytanie smutów. Fanfik o k-popowym idolu i dziennikarce, która nie umie być dziennikarką. Pisane przez małolatę, kończone przez kobietę, która o Korei ma wiadomości tyle, co przeczyta na portalu plotkarskim. 2/10
- Mroki Puszczy - Przemiana Cadderlyego rusza dalej, nasz młody kapłan opuszcza Wielką Bibliotekę i rusza w świat. Salvatore pokazuje, co potrafi, a ja bawiłam się świetnie. 7/10
- Piekło i szpada - O tak, o proszę ja Was, moar, moar! Dumas w konwencji Lovecrafta, ale w polskiej i rodzimej fantastyce? To tylko jeden mistrz tak potrafi, i nie, Sapkowski może nadal się uczyć, jak prowadzić mroczny i niepokojący klimat z dymem z pistoletów! 9/10
- Jeszcze może załopotać... - Opowiadanie z uniwersum Meekhanu. Doskonałe, wspaniałe i słów brak, no bawiłam się absolutnie przednio i już pamiętam, dlaczego tak bardzo kocham Północ i koczowników! 8/10
- Środek ciężkości - finał jednej z lepszych space oper, jakie miałam okazję czytać. Do tego jeden z ulubionych tłumaczy. Czego tylko chcieć więcej? 8/10
- Welin - prawdziwa Uczta Wyobraźni. Anioły, demony, podróż przez czas i księgi, abstrakcyjnie, dziwnie, genialnie. Książka, która zostawiła mi sporego kaca książkowego, ale którą polecam każdemu odważnemu. 9/10
- Nocne Maski - troszkę głupotek, troszkę absurdów, ale i tak miło. Książka, która pozwoliła mi nieco podyskutować o jakości tłumaczeń kiedyś. Co nie zmienia faktu, że to absolutnie cozy fantasy dla mnie i na zawsze FR w serduszku! 6/10
- Zawód Wiedżma 1+2 - Obśmiałam się jak fretka, ale nie ukrywajmy, wschodnia fantastyka to miała swój urok, czar i poziom, który nie rozczarował. Niby YA, a jednak nawet mnie zadowoliło i bawiłam się przednio. Dla jednych tom pojedynczy, dla mnie rozbity na dwa, więc liczę podwójnie! 8/8/10
- Bazug - Audiobook, który rozczarował. Niedopracowany, słaby i strasznie źle zrealizowany, z dawką przekleństw, sugestiami keksu i ogólnie, absurdami. No, źle się na tym bawiłam, pomijając, że to audiobook, którego z natury unikam jak ognia. 3/10
- Zdobyta Forteca - Czyli jak w marcu, zaczynamy Salvatore. Powoli zbliżamy się do zamknięcia pięcioksięgu. Tłumacz, jak zawsze, nie zawiódł! 7/10
- Klejnot i wachlarz - Rozwinięcie opowiadań z zeszłego miesiąca. Ależ to było przyjemne, ależ mnie kusi, by sięgnąć po prozę pana Duma! No, chyba będę musiała... 7/10
- Kocia Szajka i... - Tu wjechały cztery różne książeczki dla dzieciaków, ale pod jednym szyldem, dlatego są w jednym punkcie, ale oceny mają różne. Zabawne, edukacyjne historie o kociakach z mojego rodzinnego miasta, które mają smykałkę do rozwiązywania zagadek detektywistycznych? Czemu nie! 7/6/7/6/10
- Zrodzony ze srebra - Mercy Thompson znów przyciąga kłopoty jak magnes. Tym razem jednak mamy Królową Wróżek, rozłam w stadzie i... Śnieżka ;) 7/10
- Wiedźma: Opiekunka - lekko i zabawnie, choć miałam małe problemy, żeby doczytać do końca, co i jak. Może po prostu to był nie ten czas, nie to miejsce? 6/6/10
- Kryształy Czasu: Labirynt Śmierci - oesu, co to było i dlaczego autor RPG nie powinien nigdy pisać fabularnych ksiązek... 1/10
- Milenijne wilki - RJa się lubię katować koszmarkami, po prostu lubię, nie ma co ukrywać. Kolejny koszmarek, który był koszmarkiem. Wattpad i NieZwykłe to przy tym absolutnie mega sztosowe twory.... 1/10
- Moreta, pani smoków z Pern - Smoki! Smoki z Pern! W końcu wracam do moich smoków, za którymi gdzieś tam w duszy tęskniłam. Może tom nie najwyższych lotów, kobiecy zdecydowanie, i ze słodko-gorzkim zakończeniem, nie mniej, czytało się mi bardzo dobrze. 6/10
- Zwierzyna - Alfa i Omega albo Anna i Charles. Świetne uzupełnienie serii Mercy Thompson, lekko, magicznie, z humorem i sympatią. Absolutnie uwielbiam, bo to urban fantasy, jakiego nam trzeba. 7/10
- Historia Nerilki - króciutka nowelka uzupełniająca historię Morety, widziana z perspektywy Nerilki, córki Tolocampa. Powieść, którą można ale nie trzeba czytać, jeśli czyta się Pern. 6/10
- Narodziny Smoków - no to ruszamy z koksem i mieszamy SF z fantastyką, tym samym pokazując, jak owe odważne istoty, powołane do walki z Nićmi, powstały. Naprawdę przyjemne, solidne bardziej SF, choć absolutnie nie przeszkadzające miłośnikom fantasy. I są smoki! 8/10
- Paskuda & Co. - lekka i zabawna książka, będąca zbiorem opowiadań o trójce bohaterów: Księżniczce, Strażniku i Smoku. Lekko, przyjemnie, z nutą mrugnięcia do czytelnika. Idealnie na czytelniczą higienę pomiędzy cięższymi lekturami. 7/10
- Krew na szlaku #8 - wracamy do jednej z lepszych mang i odkryć. Psychologicznie, mrocznie, depresyjnie. Czy Sheiichi uda się uciec z toksycznej relacji z matką? Oto pytanie! 8/10
- Mgły z Donlonu - potężne oczekiwania, liczyłam na świetną zabawę, a dostałam raczej nudne rozważania i nijaką akcję. Oby to tylko syndrom środkowego tomu a nie Nikita 2.0! - 5/10
- Little Stranger - czyli SMUT, który powinien zostać spalony na stosie, a autorka tego koszmarku powinna iść siedzieć. -10/10
- Jezioro Ciszy - bardzo przyjemna nowela z uniwersum Innych. Dobrze było wrócić do tego świata i znów pomyśleć, co by było, gdyby ludzie byli zwierzyną. 8/10
- Zapiski zielarki #13 - czyli maoMao i spółka znów rozrab... pakują się w różne przygody! Absolutnie uwielbiam tą mangę. 8/10
- Klątwa Chaosu - Czy Cadderly ostatecznie pokona straszliwą Klątwę Chaosu i agentów Talony? Czas się przekonać! 7/10
- Critical Rolle: Vox Machina #3 - Tak, tak, i jeszcze raz TAK! Moja ulubiona grupa pomyleńców znów rusza do boju i znów przeżywa kolejne przygody! 8/10
- Strażniczka Istnień - Ostatni z trylogii "Zaginionych Królestw" tom. Świetne i niezastąpione, charakterystyczne pióro mistrza Kresa nie zawodzi po raz kolejny i wręcz chce się wracać do tego obcego, dzikiego świata. 9/10
- Osiedle Sielskiej Przyszłości - A czyli koreańska cozybook. Wróć. Nie cozy, ale healingbook. Tak, tak to się zwie :D Pozornie lecząca i kojąca duszę, ale jednak nie do końca, bo poruszająca ciężkie i trudne tematy. 6/10
- Atramentowe Serce - baśniowa historia o tym, jak wcale baśniowe życie być nie musi. Niemiecka klasyka dla młodzieży, która nawet po latach zachwyca i uroczy swoim sentymentem i historią Maggie i jej miłością do książek. 7/10
- Miłość w wielkim mieście - moje pierwsze spotkanie z koreańskim LGBTQ+, ale w całkiem zaskakująco pozytywnym sensie. Zaskakująca, ciepła i intrygująca, dała mi spojrzenie na świat, który zwykle jest dla mnie zupełnie zamknięty i obcy. 7/10
- Deaths obsession - nie wiem, co autorka brała, ale niech to odstawi, a potem idzie na odwyk. Pomysł mógł mieć potencjał, wykonanie żadne, a ja bardzo żałuję, że w ogóle po to sięgałam. Serio. 1/10
- Tysiąc orków - trup ściele się gęsto, orki atakują! Drizzt z przyjaciółmi wpada na trop potężnego spisku zagrażającego nie tylko Górom Końca Świata ale i całym Srebrnym Marchiom... 7/10
- Opowieść Penryn o końcu świata - nie! No nie! Ja nie wiem, dlaczego, ale Mery Sue wjechała cała na biało i jeszcze jest z siebie dumna, a mnie zostawiła z poczuciem beznadziejności i rozpaczy. Nic się tu nie kleiło. Koszmar! 1/10
- Samotny drow - Jestem taki sam, jak ten palec albo coś tam coś...! Drizzt jest Drizztem, znów staje się samotnym i smutnym, a jego przyjaciele się martwią i próbują przeżyć. 6/10
- Ruchomy zamek Hauru - Sophie Kapeluszniczka przez przypadek podpada pewnej wiedźmie i w ten sposób jej losy krzyżują się z Hauru. Magiczna, dziwaczna i odbiegająca od późniejszej animacji historia. 6/10
- Atrament - Czyli kontynuacja niesamowitego "Welinu". Oniryczna, niezwykła, skomplikowana i trudna książka o aniołach, demonach, poszukiwaniach i stratach, oraz księdze, którą się pisze, ale jednak nie. 8/10
- Renegaci z Pern - Wracamy do smoków i ich jeźdźców na odległej planecie Pern! Tym razem śledzimy losy zbuntowanej kobiety, walczącej o swoje, a jednocześnie obserwujemy losy postaci, które już znamy, albo wiemy, że niedługo będziemy o nich czytać. 7/10
- Księgarnia wspomnień - I znów sięgamy po koreańskie healing book. Ciepło, wzruszająco, troszkę tajemniczo. Na miejscu bohaterki nie wiem, czy odważyłabym się tak zmieniać swoje wspomnienia! 7/10
- Każde martwe marzenie - Czyli w końcu sięgnęłam po ostatnią wydaną historię z Meekhanu. Wątki się splatają, historia gna do przodu, a ja chcę więcej i dołączyłam oficjalnie do wiernej armii wyznawców, którzy chcą już-teraz-zaraz-natcyhmiast! kolejny tom! 9/10
- Penryn i świat po - Penpredatokretynka i anioły jęczą na asfalcie, czyli jak antyutopija wizja o apokalipsie aniołów zamieniła się w tandetny kisiel w majtkach nastolatki na widok Rafaela. 1/10
- Rozdroże kruków - Czyli mój kij w mrowisko na Fantastycznej Karczmie FB i absolutny przykład podziału fanów. Dla mnie - świetny przykład, że Sapkowski forsę wziął i potem powinien iść na emeryturę i pić herbatkę, a nie udawać, że nadal pisać umie. Bo nie umie. Bardzo słabe opowiadanie o bardzo smutnym, młodym Geralcie, który nie znał Yennefer. 2/10
- Penryn i kres dni - Powrót Mery Sue i to dosłownie. Wróciła, cała na biało i jest złolem, który w piekle się nie boi niczego, doprowadza czytelników do rozpaczy a anioły do jęków. A Rafaela do orgazmu. Brrrr. 1/10
- Racice namiętności - kiedy jałówka ucieknie i spotka na swej drodze rasowego żubra... nic tak nie rozpala raciczek, jak leśny romans. Bawiłam się przednio, było muuuuuuuuuuuuuuucziwie i zabawnie, a do tego fajna akcja charytatywna. 9/10
- Piętno rzeki - Wracamy do Mercy i śledzimy jej losy na miesiącu miodowym. Jak zwykle, nic nie może być miłe, proste i jasne. Ale to Mercy, hej! Było całkiem fajnie, choć nie uniknęłam pewnych rozczarowań. 7/10
- Wrota Abaddona - Expanse wraca i odkrywa karty. Tym razem śledzimy nie polityczne rozgrywki, a raczej pomysły Protomolekuły i to, jak się wszyscy względem tego ustosunkują. trochę przegadane, trochę religijne, ale w całokształcie, jedna z lepszych książkowych space oper, jakie są. 7/10
- Nie ma świętych - a może raczej nie ma kogoś, kto by autorce powiedział, że takiego gunwa się nie wydaje, bo nie. DNF po 55 stronach. 1/10
- Najstarsza z Potęg - czyli pożegnanie z mistrzem pióra. Dużo marynistyki, dużo Ridariety i Rioladana. Sekret samej Potęgi, bitwy i spiski - mnie nie zachwycił, bo jestem typowym szczurem lądowym, który nie odróżni dzioba od burty. 6/10
- Krew na szlaku #10 - powiedzieć, że ta manga mnie oczarowała, to nic nie powiedzieć. Wciągająca, niepokojąca, przerażająca. Thriller psychologiczny, którego się nie spodziewałam, a który sprawił, że człowiek zastanawia się, jakby zachował się w miejscu głównego bohatera... a może raczej, jakiej udzielić mu pomocy? 8/10
- Dwa miecze - finał "Klingi łowcy" przynosi naprawdę sporo zaskoczeń i bardzo dobrej, wartkiej akcji. Bawiłam się przednio, śledząc losy Drizzta i jego przyjaciół. Czy ich drogi się zejdą? A może nie. I jak zakończy się kwestia błogosławionego przez Gruumsha orczego króla...? 7/10
- Doktor Grant - czyli jak pod okładką zwykłej, miłej obyczajówki ukryc tragicznego pornola o pani inżynier, która na drukarce 3D drukuje własne bibratorki i testuje je na sobie, a doktorek się w niej zakochuje, bo mu na palcach doszła trzy razy... Ugh. DNF po 57 stronach, nigdy więcej. 1/10
- Dziedziczka morza i ognia - wracamy do świata Hed, ale tym razem śledzimy losy jego narzeczonej, szukającej rozwiązania zagadki śmierci-nieśmierci Morgata. Klasyka fantastyki, subtelna, piękna, delikatna, choć chyba nie był to na nią dla mnie najlepszy czas. 6/10
- Tube (튜브). Opowieść o pewnym życiu - koreański healing. Niespełna pięćdziesięcioletni główny bohater, po serii dość nieudanych prób samobójczych, postanawia jednak coś zmienić w swoim życiu. Małe kroczki i sinusoida życia? Hmmmm! 7/10
- Gwiazda zaranna - moje liczenie w ciszy na to, ze ten tom będzie lepszy, spełzł na niczym. Mamy nadmiar płaczu Darrowa, smarków Darrowa, głupich walk, zbędnych walk, zdrad przyjaciół i przeciwników. Autor w którymś momencie wyraźnie stracił kontrolę nad tym, co się w powieści działo i z futurystycznej antyutopii mamy futurystyczną rzeźnię i slashera. 4/10
- Krew na szlaku #11 - zbliżamy się do końca tej serii, ale autor serwuje kolejny rollercoaster w tym tomie. Nie oszczędza absolutnie ani czytelników ani swoich bohaterów, ale dobrze. To manga bardzo ważna. Manga mówiąca o tym, że choroby psychiczne są pośród nas, a przemoc najbliższych może przybierać niepokojące tony. 9/10
- Starsza pani z nożem - tego się nie spodziewałam. Mordercze zapędy, staruszka z sekretem i koreańska kultura w jednym. 7/10
- Agami - baśń dla dorosłych o chłopcu ze skrzelami. Realizm magiczny miesza się tu z dawką smutku... 7/10
- Obietnica króla-czarnoksiężnika - czyli śledzimy pewnego inteligentnego drowa i skrytobójcę w akcji, porywamy się też na smocze skarby. Salvatore naprawdę tu błysnął, mimo kulawego tłumaczenia. 7/10
- His obsession - o nie, nie, i jeszcze raz nie. 105 stron wymemłanego przez raczkujący GPT gunwienka, drama z aućtorką i koszmar redaktorski w jednym. 1/10
- Droga Patriarchy - kolejny tom przygód Jarleaxle'a i Entreriego. Jest dawka smoków, artefaktów, drowów, spisków i historii która ukształtowała ich obu. Lubimy to! 7/10
- Lotosowe cesarstwo - i finałowy tom "Płonących królestw" za mną. Połowa nudna, druga połowa napisana na kolanie. Niestety, ale najsłabsza część trylogi, choć piękna językowo, sprawiała, że momentami wyłam za brakiem korekty... 5/10
- Cukiernia w płatkach wiśni - tczyli jak śliczna okładka kryje w sobie tłumaczenie bardzo po łebkach i korektę, która nie uznaje nawet przypisów, by wyjaśnić, czym jest "tatami" i dlaczego "podłoga tatami" brzmi kretyńsko... 3/10
- Kawiarnia pod Pełnią Księżyca - bjapoński realizm magiczny z potężną dawką astrologii, kotami i sztywnością, która bolała z każdym zdaniem. Zdecydowanie, literatura azjatycka chce, bym się od niej odbijała. 2/10
- Żar mrozu - Mercy znów nie może usiedzieć na tyłku i jej kojocia natura ładuje ją w kolejne problemy. Ale czy aby na pewno kojocia, a może po prostu otoczenie chce udowodnić swoje racje...? 7/10
- Czarnoksiężnik. Władca Wilków - słowacki produkt wiedźminopodobny, słowiański, krwawy i trochę nijaki, ale najgorzej nie było. Czytadełko na raz. 5/10
- Cienista Dolina - wracamy do uniwersum D&D, zaczynamy w poprawnej kolejności... i z przytupem. Bogowie upadają, bogowie powstają... 7/10
- Zapiski zielarki #14 - Maomao nie próżnuje, a w życiu pałacu też dzieje się wiele. Ale czy ktokolwiek spodziewa się, co stanie się z naszą zielarką...? 8/10
- Frankenstein - nie mogłam przejść obojętnie koło tej klasyki, zwłaszcza po najnowszym filmie del Toro, który sprawił, że zwątpiłam w ekranizacje. Tragiczna, wzruszająca, przerażająca, wspaniała. Shelly po ponad 200 latach wciąż pokazuje, że jej powieść jest przerażająco współczesna... 9/10
- Mój książę - czyli dlaczego nie powinnam ulegać zakładom, nie powinnam słuchać podszeptów
złanicy jednej kochanej, i w ogóle - moje napięte jak gumki w majtkach plany czytelnicze na listopad szlag trafiło. 4/10 - Ktoś mnie pokochał - czyli alfabetu Mostowiaków tom drugi. Czemu sobie to robię, nie wiem, pewnie po prostu chcę mieć to za sobą. Płaskie, wtórne i nijakie, ale hej! przynajmniej szybko się czytało. 3/10
- Propozycja gentlemana - czyli trzeci raz pod rząd spotykamy się z Mostowiakami! Ileż można? Nie wiem, ale ten tom drażnił mnie całkiem solidnie. 3/10
- Miłosne tajemnice - czwarty tom Mostowiaków, z nieco lepszą fabuła i pomysłem, ale jednak zaczynam zasypiać i mam dość. A przede mną jeszcze 4 tomy... 4/10
- Oświadczyny - czyli piąty tom Mostowiaków. Z nieco inną fabułą, ale wciąż nijak. 3/10
- Nikt nie odpisuje - czyli koreańska powieść, która obiecywała wiele, ale wprowadziła nic. Szybko zrobiłam DNF, mając dość czytania wysrywów myślowych głównego bohatera. 2/10
- Dziewczyna, którą chcę zabić - ależ to dobre, mimo bycia młodzieżówką! Świetna, odświeżająca, pokazująca, jak świat stygmatyzuje. Doskonałe zobrazowanie dla nastolatków i dorosłych! 9/10
- Dusza pokryta bliznami - czyli wreszcie wyczekany, wytęskniony, wyśniony! 6 tom Meekhanu. Ależ to była uczta. A ja już przebieram nóżkami, bo chcę wiedzieć, co dalej. Tak. Uwielbiam ten cykl. Bezgranicznie. 8/10
- Hrabia Monte Christo - czyli miesiąc zaczęłam klasyką. Wspaniałą, monumentalną, wywierającą niesamowite wrażenie. Zdecydowanie, żałuję, że tak późno, ale było warto, a książka trafia w topkę moich ulubionych powieści wszech czasów. 9/10
- Kopalnie króla Salomona - i znów kolejna klasyka, tym razem słodko rasistowska, i cudownie kolonialna przygodowa opowieść o Allanie Quatermainie i jego poszukiwaniu skarbów. Rewelacja! 8/10
- Doktor Jekyll i pan Hyde - i kolejna klasyka, tym razem o naturze dobra, zła i granicach moralności. Ależ to była szybka, ale jednocześnie przyjemna i fascynująca lektura! 9/10
- Grzesznik nawrócony - dobry początek miesiąca musiałam sobie popsuć Mostowiakami. Musiałam! Nie mogłam sobie przesunąć ich dalej, na przyszłość, nie! Teraz. Zachciało mi się, cholera... i znów średnia w dół. Nijako, kiepsko i płasko, 2/10
- Kwiaty dla Algernona - i wracamy do klasyki. I to jakiej! Świetna, psychologiczna powieść, w której rozważamy, czy inteligencja jest niezbędna do szczęścia, czy nie...? A przy okazji, pamiętajmy o małym ale wielkim Algernonie... 9/10
- Tantras - czyli ciągniemy Trylogię Awatarów, czyli dalsze losy poszukujących Tablic Przeznaczenia bohaterów Zapomnianych Krain. Syndrom środkowego tomu? Niestety. 6/10
- Waterdeep - czyli finał Trylogii Awatarów. Czy naszym bohaterom uda się odzyskać drugą z Tablic, a co za tym idzie, uratować ład w Krainach? Cóż... Warto sprawdzić samemu, jak to wszystko się zakończy! 7/10
- Wiedźma naczelna - funał trylogii przygód o Wolsze Rednej zaskakuje i rozczarowuje. Słabo, nijako, z naciskiem na rozwiązania rodem z YA, to nie jest coś, co tygryski lubią, więc re-reading był rozczarowujący, zwłaszcza od połowy. 4/10
- Książę kłamstw - czyli historia upadku szalonego boga, Cyrica. Książka zła nie była, była po prostu naiwna i dziwna, a autor momentami chyba przesadzał z kawą. Jak się jednak przymknie oko na pewne głupoty, bylo nieźle. 5/10
- Archiwum Snów czyli sporo oczekiwań po cieniusieńkiej książęczce, z wybitnie przegadanym tematem. A szkoda, bo mogło być spoko, i w dodatku koreańsko. A wyszło naprawdę słabo i w sposób, który zmarnował mi 2 godziny dnia. Ehhh. 3/10
- Księżniczka Marsa - czyli jak sobie zmarnować trzy godziny lektury na brzydko zestarzałą klasykę SF. Mamy więc pięknego i białego bohatera z Ziemi, marsjańską piękność i zielonoskóre, sześciorękie potwory, które są złe... 4/10
Podsumowując, dla lubiących tabelki, wykresy i całą resztę:
Ten rok czytelniczy był intensywny, zróżnicowany gatunkowo i bardzo czytelny w statystykach. Dane jasno pokazują nie tylko, co czytałam najczęściej, ale też, gdzie realnie znajdowała się największa satysfakcja czytelnicza.
Największą część roku zdominowała fantastyka klasyczna i epicka – zarówno pod względem liczby tytułów, jak i czasu spędzonego w rozbudowanych światach. To gatunek, który czytałam najczęściej i najbardziej konsekwentnie. Jednocześnie jego średnia ocena utrzymała się w solidnym, stabilnym przedziale, co sugeruje powtarzalność jakości i świadomy dobór lektur, nawet jeśli nie zawsze były to tytuły wybitne.
Drugim filarem roku – ilościowo – okazały się romanse, YA i fanfiki. Statystycznie to bardzo widoczna grupa, jednak jednocześnie ta, która najsilniej obniża ogólną średnią ocen. Wysoka liczba tytułów przy bardzo niskiej średniej pokazuje wyraźną dysproporcję pomiędzy czasem poświęconym na ten segment a uzyskaną satysfakcją.
Zupełnie inaczej prezentują się gatunki czytane rzadziej, ale konsekwentnie wysoko oceniane. Klasyka literatury oraz manga psychologiczna mają niewielki udział procentowy w całości roku, lecz osiągają najwyższe średnie ocen. To lektury o wysokiej „efektywności jakościowej” – każda kolejna książka z tych kategorii bardzo rzadko schodzi poniżej wysokiego poziomu.
Urban fantasy oraz science fiction / space opera sytuują się w środku skali: umiarkowana liczba książek, średnie stabilne, bez dużych wahań. Są to gatunki, które nie dominują ani w ilości, ani w jakości, ale pełnią rolę bezpiecznego zaplecza czytelniczego.
Ciekawie wypada również healing / cozy – gatunek obecny regularnie, lecz z wyraźnie niższą średnią, niż można by się spodziewać po jego założeniach. Statystyka sugeruje raczej zmienność doświadczeń niż stały poziom.
Patrząc całościowo, rok czytelniczy układa się w bardzo wyraźny wzór:
- najwięcej czytałam fantastyki i romansów,
- najwyżej oceniałam klasykę i mangę psychologiczną,
- dominującą oceną roku było 7/10,
- a największy rozdźwięk pomiędzy ilością a jakością dotyczył romansów i YA.
Wykresy dobrze to ilustrują: im dalej w prawo (więcej książek), tym niekoniecznie wyżej na osi satysfakcji. Z kolei najwyższe średnie osiągają gatunki czytane rzadziej, ale bardziej selektywnie.
To podsumowanie nie jest oceną gustu, tylko zapisem faktów. Dane jasno pokazują, gdzie rok był „głośny”, a gdzie naprawdę „dobry”.
Wedle LC jednak moje wyliczenia chyba są błędne i tak oto się przedstawiają:
Nie wiem, czy ja popełniłam błąd, czy kokutry są mądrzejsze...?
No ale dobra, już, już, dość tych statystyk, bo się przeciętnemu molowi w oczach będzie ćmić! :D
Książki kupione to zgoła odmienna sprawa, tu już miałam konkretną listę, z którą kupowałam swoje brakujące tytuły na regały, ale jak to bywa, oczywiście, co chwila znajdowała się książka spoza listy, co jest całkowicie normalne i typowe dla każdego książkoholika. Rzecz jasna, priorytetem było - i nadal jest, uzupełnienie do końca mojej listy życzeniowej, nie wykluczam jednak, że znów będę kupowała sobie coś z nowości... Bo mnie coś zaintryguje. ;)
STYCZEŃ:
- Silmarillion
- Nieśmiertelny
- Plastic Little
- Chirality 1-3
- Kompendium Potworów II (D&D)
- Podręcznik Przygód Epickich (D&D)
- Princesa. Przypomnij mi dni, które straciliśmy
- Cassandra
- Krew na szlaku #6+7
- Głód bogów. Krwiozaprzysiężeni. Tom 2
- Szafirowy płomień. Ukryte Dziedzictwo. Tom 4
- Żelazny złoty. Czerwony świt.
- Świat Przeistoczonych. Tom 3: Spersonifikowane noa
LUTY:
- Dungeon and drama
- Środek ciężkości
MARZEC:
- Wieczny wojownik 1-2
- Gdzie zakopano topór - Uczta Wyobraźni
- Dziw - Uczta Wyobraźni
KWIECIEŃ:
- Zwierzyna
- Mgły z Donlonu
MAJ:
- Wzlot Persepolis
- Gniew Tiamat
- Upadek Lewiatana
- Legion wspomnień
- Krew na szlaku 8-9
- Zapiski Zielarki 13
- Nowa wiosna
- Kocia szajka i czarne złoto
WRZESIEŃ:
- Kryształowy Gryf
- Klątwa Zarsthora
- Zasady magii
- Totalna magia
- Syrena i pan Hancock
- Narzeczona księcia
- Krew na szlaku #10
- Lotoswe królestwo
PAŹDZIERNIK:
- Atramentowa śmierć
- Kolor zemsty
- His obsession
- Ptaki
- Była sobie rzeka
- Czarne skrzydła czasu
- Kozioł ofiarny
- Czas mroku
- Zwiastun burz
- Atramentowa krew
- Rzeźbię w słowach
- Okowy zimy
- Asystentka złoczyńcy
- Dziewczyna, którą chcę zabić
- Zapiski zielarki #14
- Śmiały
- Sydonia
- Światło niezwykłych gwiazd
Jak widać, skupiłam się głównie na swojej liście, którą miałam do kupna - a nadal trochę pozycji mam ;) Dumna jestem, bo uzupełniłam jednak w rok wiele serii, na których mi bardzo zależało, więc... Moge się pochwalić teraz, że je mam :)
A jak tam u Was? Mam nadzieję, że bez względu czy dużo czy mało i kupionych i przeczytanych, ten rok był literacko obfitujący w same dobra, i ten, który witamy - będzie równie dobry o ile nie lepszy! Wszystkiego najlepszego życzę ja i mój mały ciałem ale wielki złośliwością - Roberto Fabio De First zwany pieszczotliwie Rambem! ;)
środa, 31 grudnia 2025
Wrap-up grudnia!
Grudzień zaczęłam z przytupem, zdecydowanie. A później - czas okołoświąteczny, zimny, z dawką smogu. Bywało różnie, a końcówka miesiąca dopadła mnie grypą i totalnym bezsiłem na cokolwiek, więc nawet nie mam sił na otworzenie okładki w połowie przeczytanej książki... Zło wcielone...
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
grudzień,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
literatura,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
wrapup
niedziela, 7 grudnia 2025
108/2025 - Julia Quinn, Grzesznik nawrócony. Bridgertonowie #6
Gwiazdek: 2
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Data polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 6)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 480
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352879
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2022
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 6)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 480
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352879
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: When He Was Wicked
Kliknij, by wrócić do strony głównej Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: When He Was Wicked
I czas w końcu brać się za bary z kolejnymi Mostowiakami! Pocieszam się myślą, że już niedaleko do końca mam, dlatego też cierpiałam w milczeniu i małym krzyku z powodu fabuły. Zresztą, na co bym miała krzyczeć, skoro tu, do jasnej sukienki, żadnej fabuły nie było? Pomijając już, że to najbardziej erotyczny z dotychczasowych tomów z całej serii... Ale to, ile razy chciałam uderzyć bohaterów w potylicę, najlepiej siekierą, to wiem tylko ja. Ugh. Nie była to lektura najwyższych lotów, dlatego - cóż - zapraszam na trochę krzyków. Bynajmniej nie z racji fabularnych rumieńców... Są spojlery, nisko latające!
poniedziałek, 1 grudnia 2025
Wrap-up listopada!
Listopad. Miesiąc zadumy, ciemności, zimna.... ale też i całkiem niezłych wyników, jak na mnie. Owszem, trochę oszukiwałam, bo pochłonęłam nosem ponad połowę serii o Mosto.. ekhm, Brighertonach, ale, hej! Było fajnie, a Karczma miała ubaw z moich cierpień! Poza tym, miesiąc zakończyłam wyśmienitym, nowym tomem Meekhanu, więc tyle szczęścia!
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
listopad,
literatura,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
wrapup
wtorek, 25 listopada 2025
104/2025 - Robert M. Wegner, Dusza pokryta bliznami. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Gwiazdek: 8
Autor: Robert M. Wegner
Tłumaczenie: -
Data polskiego wydania: 05 grudnia 2025
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 6)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 402
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788368599039
Język: polski
Cena z okładki: 89 zł
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Robert M. Wegner
Tłumaczenie: -
Redakcja/korekta: Marcin Zwierzchowski/Maria Aleksandrow
Wydawnictwo: PowergraphData polskiego wydania: 05 grudnia 2025
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 6)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 402
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788368599039
Język: polski
Cena z okładki: 89 zł
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Zanim cokolwiek - tak, jestem jedną z tych szczęśliwych posiadaczy tego tomu z autografem autora. I ależ mnie to cieszy! A poza tym, to, panie Robercie, pozwoli pan, że tak sobie intymnie nieco powiemy po imionach... PISZ PAN KOLEJNY TOM! Znaczy, ja bardzo proszę, bo no, książkę wciągnęłam nosem, zachwyciłam się jak znów, i po prostu ja muszę wiedzieć, ahhhh, jak ja muszę wiedzieć, co dalej! Bo ta dusza, choć pokryta bliznami, jest wciąż ambitna i waleczna... I bogowie, cóż to była za uczta! UCZTA! To co? Toporki za pas, płaszcze na ramiona i ruszamy walczyć? ;) krótko i bezspojlerowo. Zapraszam!
Etykiety:
bogowie,
brutalność,
Fantastyczna,
fantastyka,
fantasy,
jesteśmy,
Karczma,
koczownicy,
konie,
krew,
Meekhan,
Meekhańczycy,
morze,
mrok,
południe,
północ,
Robert,
Wegner,
wschód,
zachód
poniedziałek, 17 listopada 2025
101/100 - Julia Quinn, Oświadczyny
Gwiazdek: 3
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Data polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 5)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 464
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383353630
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 5)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 464
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383353630
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: To Sir Phillip, With Love
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: To Sir Phillip, With Love
I piąty tom Mostowiaków za mną, cieszmy się wszyscy, szaleństwo halek, podnieta pocałunków, i ogólnie, szaleństwo. Czuję, że tempo mi zwalnia, ale co zrobić, to jednak kawał literatury za mną, a ja zwyczajnie powoli mam dosyć tej dziwacznej wtórności i powtarzalności. Choć, przyznać muszę, że w tym tomie było nieco inaczej. W końcu zresztą główną bohaterką jest kobieta, ale poza tym... poza tym, zmienia się nieco dynamika... ale nie oczekujcie wiele. Znów jest płytko, powtarzalnie, i choć czterej bracia niczym ten koń na białym rycerzu się pojawiają, to... Krótko, marudzim jeśli mamy siłę. Zapraszam!
niedziela, 16 listopada 2025
100/2025 - Julia Quinn, Miłosne tajemnice. Bridgertonowie
Gwiazdek: 4
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Data polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 4)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 464
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788382024043
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 4)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 464
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788382024043
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Romancing Mister Bridgerton
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Romancing Mister Bridgerton
I czwarty tom Mostowiaków za mną, choć zdecydowanie lepszy, niż dwa poprzednie, to jednak dłużył mi się niemiłosiernie. Chyba zdecydowanie, zaczyna mi się przejadać ta historia, a przede mną jeszcze 4 części... No nic, jakoś dam radę. Co prawda, powinnam się cieszyć, że właśnie dobiłam do 100 książki w tym roku, i w ogóle (hurra!), ale trochę gorzka ta radość, bo nabita na doprawdy, czytadełku, które wymęczyło mnie straszliwie, zajmując mi jeden wieczór i jedno dość wczesne popołudnie. Zdecydowanie, historia Colina i Penelope, choć miała kilka błyskotliwych chwil, sprawiła, że potrzebuję kawy. Krótko, marudząco. Zapraszam, jak zawsze.
sobota, 15 listopada 2025
99/2025 - Julia Quinn, Propozycja dżentelmena. Bridgertonowie
Gwiazdek: 3
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Data polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 3)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 472
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352015
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 3)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 472
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: 9788383352015
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: An offer from a gentleman
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: An offer from a gentleman
I wskoczył, trzeci tom przygód Mostowiaków! Tom, który ewidentnie minął się tytułem z prawdą, bo Benedict, bohater tego tomu, to taki gentleman jak z koziej dupy chorągiewka. No ale, niech już będzie, że Benedykt jest taki uprzejmy... Do tego wszystkiego mamy reteling z twistem Kopciuszka, z oczywiście bardzo smutnymi elementami, traceniem dziewictwa na kanapie i więzieniem, a to wszystko tylko w tym tomie Mosto... Brighertonów! Za jakie grzechy... Krótko, z rozpaczą i spojlerami. Cierpcie ze mną!
98/2025 - Julia Quinn, Ktoś mnie pokochał. Brighertonowie
Gwiazdek: 3
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Agnieszka Kowalska, Katarzyna Krawczyk
Data polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 2)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 480
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788382021868
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Agnieszka Kowalska, Katarzyna Krawczyk
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 2)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 480
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788382021868
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Viscount who loved me
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Viscount who loved me
Skoro powiedziało się "a", to trzeba dolicytować alfabet i doznęcać się nad sobą. Tak więc wjechał mi tom drugi tych "historycznych romansów obyczajowych", i jak przy tomie pierwszym jeszcze w miarę znośnie się bawiłam, tam ten tom, choć połknięty przeze mnie w jeden wieczór okazał się już tym, czego się spodziewałam: wtórnym, schematycznym romansidełkiem, z bzdurną fabułą i postaciami, które świat uwielbia, ale dla mnie były one zwyczajnie... nijakie. Ale co zrobić, przemęczyć się należy, więc chodźcie ze mną, krótko i z dużą dawką spojlerów pocierpmy w tej sadze o Mostowiakach... Zapraszam!
piątek, 14 listopada 2025
97/2025 - Julia Quinn, Mój książę. Bridgertonowie
Gwiazdek: 4
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Wiesław Lipowski
Data polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 1)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 488
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383352572
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: The Duke and I
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Julia Quinn
Tłumaczenie: Wiesław Lipowski
Redakcja/korekta: brak danych
Wydawnictwo: Zysk i S-kaData polskiego wydania: 2021
Data oryginalnego wydania: 2000
Cykl / seria: Bridgertonowie (tom 1)
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 488
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383352572
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: The Duke and I
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Ja zwyczajnie muszę zapamiętać jedno. Albo bardzo ważne działanie. Mianowicie takie, że kiedy na Karczmie mam zakaz mówienia, że coś mnie głupio kusi, bo potem wchodzą nice, całe na biało (dobra, w tym wypadku, na niebiesko, bo Saphcia) i mówią, że "nie dam rady", albo coś równie irytującego, więc ja, jak przystało na tą kochającą ciotkę, mówię: "potrzymaj mi siekierę!" i... witamy w świecie, w którym żyję, Martix to pikuś. Tak też oto, od słowa do słowa i dobrowolnego oddania NA PRZECHOWANIE! siekiery, zgodziłam się przeczytać całość tego klasycznie romansowego koszmarka, który stał się nieoczekiwanie po ekranizacji mokrym snem połowy kobiet, a dla mnie przypomnieniem, że taka literatura istnieje, że jest, że krindż ma się świetnie. Jeżu z Amareny słodki w jabłuszkach zapiekany, przede mną jeszcze co najmniej 7 wieczorów z tym koszmarkiem. Bo seria ma tomów 8, a ja, jak to ja... cierpienie podobno uszlachetnia, więc cierpcie ze mną. Krótko. Serio. Zapraszam.
sobota, 1 listopada 2025
Wrap-up października!
Październik przeorał mnie solidnie na wszystkie strony, nie tylko faktem pogody, ale i kowidka migreny, a co za tym idzie, chandry. Zamiast sięgać radośnie po kolejne książki, ja radośnie owijałam się kocami, budowałam twierdzę z chusteczek i patrzyłam na złocące się w parku liście z zazdrością, sącząc kałkałko. Tak! Kałkałko! Czejńdż maj majnd ;) ale kiedy ja zdychałam z katarem/kowidem/migreną/innym draństwem, które się przyplątało, liście tak pięknie opadały... i zamiast czytać, gapiłam się, jak październikowe wichury szarpią ludźmi na ulicach. Takie tam, małe przyjemności, bo nie mogłam się skupić na lekturze. Ale jakoś poszło!
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
literatura,
październik,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
wrapup
środa, 1 października 2025
Wrap-up września!
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
literatura,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
smutne,
wrapup,
wrzesień
niedziela, 31 sierpnia 2025
Wrap-up wakacyjny!
Wakacje, ahh, wakacje! Czas na czytanie był... w kratkę. Albo raczej go nie było specjalnie, bo przez większość czasu siedziałam w zamrażarce i modliłam się o to, żeby temperatura w końcu przypominała normalne i znośne dla mnie 20-22 stopnie, a nie smażalnię Kag ryb we Władysławowie. Nie umiałam się skupić na tym, co czytam, chowałam się w zamrażarce i okładałam lodem, modląc o deszcz. Niestety, jestem z tych, co wolą zimne miesiące. Ale jakoś się udało, więc tym razem, ten odcinek to podsumowanie obu miesięcy na raz, bo inaczej mnie skręcało, jak mało czytałam, a jak dużo po prostu siedziałam i robiłam za zombie...
Etykiety:
Discord,
dobro,
dzielenie,
Fantastyczna,
fantastyka,
Karczma,
książka,
książki,
lektura,
lipiec,
literatura,
podsumowanie,
polecajka,
przeczytane,
sierpień,
smutne,
wakacje,
wrapup
wtorek, 19 sierpnia 2025
71/2025 - Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Racice namiętności
Gwiazdek: 9
Autor: Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Tłumaczenie: -
Autor: Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Tłumaczenie: -
Redakcja/korekta: Teo Kominiarczuk
Wydawnictwo: Zwierz Popkulturalny
Data polskiego wydania: 18 sierpnia 2025
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 146
Wersja: cyfrowa, posiadam
Oprawa: -
ISBN: -
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Wydawnictwo: Zwierz Popkulturalny
Data polskiego wydania: 18 sierpnia 2025
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 146
Wersja: cyfrowa, posiadam
Oprawa: -
ISBN: -
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Są książki, koło których przechodzę kompletnie obojętnie, i są książki, które trącają mi... racziczkę. Albo inną stronę w tym, co niektórzy nazywają dusza, a ja nazywam resztkami grzechoczącymi w Szczepanie. Ale kiedy Zwierz popkulturalny dał cynk, że wypuszcza taką, a nie inną pozycję, nie mogłam przejść obojętnie. Nie tylko dlatego, że poruszył wzruszającą i rozpalającą raciczki historię między jałówką a bykiem żubra (i w pełni zgadzam się z Agrobiznesem, szarpnęło mi to śledzioną), ale też, że pod cała tą akcją czai się bardzo fajne, bardzo humanitarne działanie. Jakie? Zapraszam do podlinkowanego źródła, ja z radochą wpłaciłam tam swoje trzy kagowe grosze, a w zamian dostałam historię, która szarpnęła mi godnością, raciczką i poczuciem humoru, a na koniec nawet uroniłam łezkę! To co? Gotowi poznać historię miłości większą niż pastwiska? Króciutko, bo dopiero kac książkowy minął :D
Etykiety:
czajka-kominiarczuk,
ebook,
Fantastyczna,
humor,
Karczma,
katarzyna,
krowa,
miłość,
namiętności,
popkulturalny,
racice,
romans,
wsparcie,
zwierz,
żubr
środa, 6 sierpnia 2025
70/2025 - Susan Ee, Penryn i kres dni
Gwiazdek: 1
Autor: Susan Ee
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Young
Data polskiego wydania: 26 marca 2025
Data oryginalnego wydania: 12 maja 2015
Cykl / seria: Angelfall (tom 3)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383716732
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Autor: Susan Ee
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Young
Data polskiego wydania: 26 marca 2025
Data oryginalnego wydania: 12 maja 2015
Cykl / seria: Angelfall (tom 3)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383716732
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Susan Ee to niewątpliwie au(ć)torka znana z tylogii Angelfall. Trylogii, która latała po pokoju aż miło, i była jak banda Renif... OBSERWATORÓW z tego tomu, co są jak obskubane kurczaki z połamanymi, wyszarpanymi piórami - ALE WCIĄŻ LATAJĄ! Kretynizm goni kretynizm, ilość faceplamów na stronę brzmiał jak oklaski w pewnym utworze Piotra Rubika - a ja zastanawiałam się, dlaczego takie cieniutkie coś czytam dwa tygodnie i przechodzę katusze, ku, oczywiście, uciesze najlepszej ekipy towarzyszącej, czyli karczmianego discorda. Penpredatokretynka kiślu w majtkach ma tyle, że wypełni wannę na raz, Rafałek jest adonisem, a Belial dostaje najbardziej kretyńską scenę, jaka mogła być. Gotowi? Bo ja nie, więc króciutko, ale i tak, zapraszam!
Etykiety:
absurd,
anioły,
antyutopia,
apokalipsa,
asfalt,
dystopia,
Ee,
Fantastyczna,
horror,
jęczące,
Karczma,
Mary,
mary-sue,
merysójka,
młodzież,
młodzieżówka,
Sue,
Susan,
tłumaczenie,
Young
wtorek, 22 lipca 2025
68/2025 - Susan Ee, Penryn i świat po
Gwiazdek: 1, ale chętnie dałabym -10
Autor: Susan Ee
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Young
Data polskiego wydania: 26 marca 2025
Data oryginalnego wydania: 19 listopada 2013
Cykl / seria: Angelfall (tom 2)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383716749
Autor: Susan Ee
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Young
Data polskiego wydania: 26 marca 2025
Data oryginalnego wydania: 19 listopada 2013
Cykl / seria: Angelfall (tom 2)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 344
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788383716749
Język: polski
Cena z okładki: 54,99 zł
Tytuł oryginalny: World After
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Cena z okładki: 54,99 zł
Tytuł oryginalny: World After
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Penpredatorynka powraca! Powraca w stylu i blasku, w chwale i glorii. Magicznie ożywiona, porzucona przez Aniołka i jego Lucyfera (dzięki, Saphcia!) jęczy na asfalcie, z aniołami, a w tym jęczeniu wtóruje jej czytelnik. Tylko każdy jęczy z innego powodu: Penpredatoryjka jęczy z tęsknoty, janioły jęczą, bo asfalt im się między piórka wbija, a czytelnik jęczy, bo czyta debilizmy. Dosłownie. Czegoż tu bowiem nie było! Bieganie, skakanie, jęczenie, znów jęczenie razy dwa, więcej biegania, jeszcze więcej jęczenia i solidna dawka asfaltu, bo samochody się męczą i pokazują brzuszki. Młodzieżówki nie są dla mnie. O nie! Więc... Zapraszam.
Etykiety:
absurd,
anioły,
antyutopia,
apokalipsa,
asfalt,
dystopia,
Ee,
Fantastyczna,
horror,
jęczące,
Karczma,
Mary,
mary-sue,
merysójka,
młodzież,
młodzieżówka,
Sue,
Susan,
tłumaczenie,
Young
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













