Autor: J.K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Data polskiego wydania: 01 lipca 2020
Data oryginalnego wydania: 1997
Cykl / seria: Harry Potter (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 352
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788380087606
Język: polski
Cena z okładki: 39 zł
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Kliknij, by wrócić do strony głównej
_________________________________________________________
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Media RodzinaData polskiego wydania: 01 lipca 2020
Data oryginalnego wydania: 1997
Cykl / seria: Harry Potter (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 352
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788380087606
Język: polski
Cena z okładki: 39 zł
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Philosopher's Stone
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Uwaga, niepopularna opinia! NIE JESTEM i chyba nigdy nie będę, fanką Harrego Pottera. Co więcej, rozważam sprzedaż swoich egzemplarzy, jak już całą serię przeczytam. No i co zrobisz, jak nic nie zrobisz, a mały czarodziej w okrągłych okularkach z blizną na czole kompletnie mnie nie rusza, nie kupuje i nie przekonuje. No nie i basta. Może fakt, że nastoletnie czasy dawno za mną, a kiedy w Polsce pierwszy raz wybuchł boom na HP - ja byłam na etapie czytania innych książek fantasy dostępnych w bibliotece. Po latach więc sięgnęłam, i cóż. Zachwytu nie było. Teraz znów, Hałda Zagłady podsunęła mi małego, angielskiego czarodzieja... i dalej zachwytu brak! No zdarza się i tak... Krótko, bo temperatura mózg mi gotuje!
_________________________________________________________
Harry Potter mieszka w komórce pod schodami u swej rodziny Dursley'ów, i jest bardzo znienawidzonym siostrzeńcem pani Dursley. Co więcej, nie wolno mu się bawić z ich synem, Dudleyem. Pewnego dnia do domu Dorsley'ów przylatuje biała sowa, która zaprasza chłopca do Hogwardu. Jesteś czarodziejem, Harry! Kurtyna. Tak zaczyna się opowieść o bodaj najbardziej znanym, angielskim czarodzieju, który od lat zachwyca na całym świecie (nie mnie), i jego przygodach wraz z przyjaciółmi w magicznej szkole, która nie jest widziana dla zwykłych śmiertelników...
Powiem tak: zupełnie mnie nie zachwyca świat Harrego Pottera,a styl pisarski pani Rowling kompletnie do mnie nie trafił. Nie i basta. Zwłaszcza, że miałam porównanie dwóch nastolatków: Kamyka naszej swojeskiej pani Ewy Białołeckiej i cudownego Harrego, któremu z iście nie angielską flegmą z radością strzeliłabym w łeb. No i tak, na korzyść przemówił Kamyk. Cóż poradzić, roztrzepany i dość płytki bohater z problemami "bo mnie nauczyciel nie lubi" - czyli nastolatek, jakich wielu. Chlopak, którego "pokrzywdził los", a może raczej sama autorka, tworząc mu absurdalnych opiekunów, a później wrzucając w magiczny i cudowny świat, w którym sierotą zachwycają się wszyscy i szybko chłopak odkrywa, że ma super wielki talent. Nie można odmówić, że COŚ w sobie ma, ale co dokładnie? Cięzko powiedzieć, a jeszcze ciężej jest z nim mi sympatyzować. Już o wiele bardziej wolę profesora Snape'a ;)
Ja wiem. Zaraz mnie fani zjedzą, ale naprawdę nie należę do osób, którym fenomen HP trafił w gust. Nie przeczę, że jest to książka ŚWIETNA dla dzieciaków i młodzieży, i absolutnie wciągająca poziomem językowym. Prosty styl pani Rowling, pobieżnie zbudowany świat, bez większej głębi - i bohater, z którym można się utożsamiać. To naprawdę działa! Ma w sobie urok i nomen omen, czas, ale ja tego nie kupuję. Ot, dobrze się czytało, ale nie zachwycało mnie kompletnie. Może dlatego, że lubię inne światy, większą logikę, i bohaterów, których ja osobiście prywatnie lubię najbardziej: szarych moralnie, trudnych do określenia, ani białych ani czarnych. Tu mi tego po prostu zabrakło, podobnie jak zabraklo momentami logiki. Ale... to moja prywatna ocena.
Z bohaterami kompletnie się nie zżyłam. Harry jest dla mnie uroczą, ale kompletną wydmuszką. Naiwny jak but dzieciak, któremu zupełnie nie kibicowałam, podobnie jak jego przyjaciołom. Nie widziałam w nich niczego poza potężną dawką naiwności i dziecięcego "ale jestem osom"! ale... pewnie dlatego, że sama już jestem stara ;)
Na plus muszę zostawić to wydanie, które posiadam - dużo ciekawostek o Syltherinie. Przyznam, że wręcz zainteresowało mnie, jak wyglądały inne domy w tym wydaniu, ale nic poza tym. Ot, dodatek, którego nie potrzebowałam, ale dostałam. Miły ukłon dla fanów, dla mnie jednak nic specjalnie "wow", żebym sięgała po 3 kolejne wydania tej samej książki ;)
Podsumowując - Harry Potter MA urok. Nie przeczę. Ale mnie on nie dotknął, nie zaczarował, nie zachwycił. Ot, jest tajemnica, jest sekret, ale wszystko chłopakowi przychodzi trochę za prosto, kłopoty spływają po nim jak po kaczce i w ogóle. Źle nie jest, ale mogłoby być lepiej ;)
Czy polecam? Tak. Wszystkim fanom HP ;) A poza tym, na pewno dzieciakom i młodzieży. Osobom, które lubią takie klimaty. Jeśli natomiast ktoś, jak ja, lubi nieco poważniejszą, bardziej przemyślaną fantastykę - może mieć problemy, by się tu odszukać... ;)
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz