Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2026

Wrap-up kwietnia 2026!

Kwiecień to kolejny miesiąc, który wyraźnie mnie przeczołgał, i to straszliwie. Nie tylko faktem, że władowały mi się święta, które wcale świąteczne nie były, ale i świadomością, że... większą część miesiąca biegałam do szpitala. nerwy, stres, troska - nie wpływały na moje czytelnicze nastroje, a raczej wręcz mnie dobijały, więc było... słabo. Bardzo!

piątek, 1 maja 2026

30/2026 - Matt Dinniman, Dungeon Crawler Carl

Gwiazdek:
 2
AutorMatt Dinniman
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Redakcja/korekta: Teo KominiarczukMagdalena Słonawska / Beata Wójcik, Maciek Korbasiński
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Data polskiego wydania: 11 marca 2026
Data oryginalnego wydania: 21 września 2020
Cykl / seria: Dungeon Crawler Carl (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 540
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: twarda
ISBN: 9788383821917
Język: polski
Cena z okładki: 59,99 zł
Tytuł oryginalny: Dungeon Crawler Carl

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Literatura LitRPG nie jest mi specjalnie obca, choćby za sprawą Wasiliejnko i jego "Drogi Szamana", którą wspominam całkiem sympatycznie. krótko, szybko, lekko, można się pośmiać, są nawiązania do znanych mi RPG. Super. Ale od jakiegoś czasu DCC niemal wyskakiwał mi z lodówki, a zachwytów i peanów na cześć tej książki było tyle, że uległam. Kiedy pojawiła się okazja, by książkę pożyczyć - pożyczyłam, i - niech mnie - to była najlepsza decyzja życia. Po pierwsze: bo nie utopiłam kasy, po drugie, miałam świadomość, że ksiązką rzucać po pokoju nie mogę. A zapewniam, byłoby rzucania i to naprawdę sporo. Bowiem to, co powinno bawić i śmieszyć, ruszało mnie jak skałę. A dawka obrzydliwości i fekaliów momentami powalała na kolana niesmakiem... Ale co zrobić, nie jestem już dzieckiem, żeby bawiły mnie żarty o kupie, nie jestem też niedzielnym graczem w RPG, żeby mi co chwila powtarzać w koło to samo... Eh. Szkoda. Bardzo szkoda, jak DCC zmarnował swój potencjał...!

sobota, 4 kwietnia 2026

Warp-up marca 2026!

Marzec za nami, kwiecień wparował z impetem - nawet nie wiem, kiedy. Szaleństwo przedświątecznie skutecznie mnie wybiło z rytmu, albo ślęczę nad garem żuru, albo prześladuje mnie już biała kiełbasa, albo pogoda się zmienia tak, że próbuję rozpoznać czy to jeszcze alergia czy już przeziębienie. Do tego skoki ciśnień, szaleństwo w domu i czas na czytanie skurczył się mi strasznie, plus i wena uciekła w siną dal. Nie było dobrze, no nie. 

poniedziałek, 2 marca 2026

Wrap-up lutego 2026!

Kiedy myślisz, że styczeń cię przeorał i przeciągnął tu, tam i jeszcze siam, dopilnował, byś osiwiała bardziej, niż już jesteś siwa i w ogóle, dał ci książkowego kaca, wchodzi on. LUTY. Cały na biało... Przeorał mnie przez lekarzy, badania, diagnozy... i nauczył, że jeśli spodziewasz się najgorszego, to świetnie, bo dostaniesz tylko powierzchownie. Nie mniej, siedzenie w poczekalniach u lekarzy wprawiło mnie w rzucie książką w moherową antenkę, a oczekiwania na wyniki sprawiły, że niczym pająk, chodziłam po ścianach i suficie, nie potrafiąc skupić się na lekturze. Jednym zdaniem: NFZ, dziękuję za stres. I za ilość przeczytanych (ironio) książek...

sobota, 7 lutego 2026

środa, 31 grudnia 2025

Wrap-up grudnia!

Grudzień zaczęłam z przytupem, zdecydowanie. A później - czas okołoświąteczny, zimny, z dawką smogu. Bywało różnie, a końcówka miesiąca dopadła mnie grypą i totalnym bezsiłem na cokolwiek, więc nawet nie mam sił na otworzenie okładki w połowie przeczytanej książki... Zło wcielone...

poniedziałek, 1 grudnia 2025

105/2025 - Aleksander Dumas, Hrabia Monte Christo

Gwiazdek:
 9

AutorAleksander Dumas
Tłumaczenie: Klemens Łukaszewicz
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Świat Książki
Data polskiego wydania: 06 września 2023
Data oryginalnego wydania: 1844
Cykl / seria: -
Kategoria: klasyka
Stron: 978
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788382891355
Język: polski
Cena z okładki: 69 zł
Tytuł oryginalny: Le Comte de Monte-Cristo

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Chyba każdy zna tę klasykę literatury, światowej klasy arcydzieło. Czy to wersja filmowa, w tym moja ukochana wersja z 2002, z absolutnie cudowną kreacją głównego bohatera, czy animowana (tak, popełniono anime!) czy z odnośników do popkultury. Dość jednak, że historia zemsty za doznane krzywdy przez lata wpływa na wyobraźnię kolejnych pokoleń, a zmierzenie się z tą klasyczną powieścią staje się w którymś momencie życia wręcz oczywistą kwestią honoru. Tak się też stało ze mną - zdecydowałam, że w końcu należy sięgnąć po coś innego, niż zwykle czytam, zrobić sobie czytelniczy detoks (zwłaszcza, że Dusza pokryta bliznami zostawiła mnie na książkowym kacu!) i tak oto postanowiłam śledzić historię Edmunda Dantesa, całkowicie dając się porwać. I cóż to była za podróż... bez spojlerów, krótko. Zapraszam!

Wrap-up listopada!

Listopad. Miesiąc zadumy, ciemności, zimna.... ale też i całkiem niezłych wyników, jak na mnie. Owszem, trochę oszukiwałam, bo pochłonęłam nosem ponad połowę serii o Mosto.. ekhm, Brighertonach, ale, hej! Było fajnie, a Karczma miała ubaw z moich cierpień! Poza tym, miesiąc zakończyłam wyśmienitym, nowym tomem Meekhanu, więc tyle szczęścia!

sobota, 1 listopada 2025

Wrap-up października!

Październik przeorał mnie solidnie na wszystkie strony, nie tylko faktem pogody, ale i kowidka migreny, a co za tym idzie, chandry. Zamiast sięgać radośnie po kolejne książki, ja radośnie owijałam się kocami, budowałam twierdzę z chusteczek i patrzyłam na złocące się w parku liście z zazdrością, sącząc kałkałko. Tak! Kałkałko! Czejńdż maj majnd ;) ale kiedy ja zdychałam z katarem/kowidem/migreną/innym draństwem, które się przyplątało, liście tak pięknie opadały... i zamiast czytać, gapiłam się, jak październikowe wichury szarpią ludźmi na ulicach. Takie tam, małe przyjemności, bo nie mogłam się skupić na lekturze. Ale jakoś poszło!

niedziela, 31 sierpnia 2025

Wrap-up wakacyjny!

Wakacje, ahh, wakacje! Czas na czytanie był... w kratkę. Albo raczej go nie było specjalnie, bo przez większość czasu siedziałam w zamrażarce i modliłam się o to, żeby temperatura w końcu przypominała normalne i znośne dla mnie 20-22 stopnie, a nie smażalnię Kag ryb we Władysławowie.  Nie umiałam się skupić na tym, co czytam, chowałam się w zamrażarce i okładałam lodem, modląc o deszcz. Niestety, jestem z tych, co wolą zimne miesiące. Ale jakoś się udało, więc tym razem, ten odcinek to podsumowanie obu miesięcy na raz, bo inaczej mnie skręcało, jak mało czytałam, a jak dużo po prostu siedziałam i robiłam za zombie... 

wtorek, 1 lipca 2025

Wrap-up czerwca!

Czerwiec to dla jednych miesiąc wspaniały a dla innych zło wcielone. Dla mnie - to zło wcielone, bo zaczynają sie upały, więc odkurzam zamrażarkę, podpinam internet, obkładam się lodem... i próbuje udawać, że absolutnie nie ruszają mnie te absurdalne temperatury. Nie ma co ukrywać, jestem z teamu lubiących chłody. Im temperatura wyższa niż 22 stopnie, tym czuję się gorzej i nie mam sił na cokolwiek, więc już boję się, jak wyglądać będzie lipiec, na który zapowiadane są afrykańskie upały... D; No nic. Dużo lodu, wentylator, zamrażarka i książka - przepis na przetrwanie? :D

niedziela, 8 czerwca 2025

56/2025 - Gu Byeong‑mo, Osiedle Sielskiej Przyszłości


Gwiazdek:
 6

AutorGu Byeong‑mo (zachowałam oryginalnie koreański sposób zapisu nazwiska)
Tłumaczenie: Dominika Chybowska-Jang
Wydawnictwo: Mova
Data polskiego wydania: 12 lutego 2025
Data oryginalnego wydania: 03 grudnia 2024
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura piękna
Stron: 176
Wersja: papierowa, wypożyczona
Oprawa: zintegrowana
ISBN: 9788383716893
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: 네 이웃의 식탁

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Od czasu do czasu bierze mnie chęć na przeczytanie czegoś innego, niż standardowa fantastyka. Może to kwestia higieny czytelniczej, a może innej fanaberii, nie wiem. W tym wypadku padło na literaturę koreańską, która absolutnie fascynuje mnie swoim stylem prowadzenia narracji, więc kiedy dostałam propozycję przeczytania "Osiedla Sielskiej Przyszłości", nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji. Opis mnie zaintrygował, a objętość zasugerowała, że to będzie szybciutka, lekka przeprawa. O ja naiwna z przeszłości! O ja wierząca, że to pozycja na jedno posiedzenie... Skąd ja wzięłam tą naiwność, to nie wiem, bo zarobiłam trudnymi tematami, które musiałam sobie przemyśleć... Zapraszam!

niedziela, 1 czerwca 2025

Wrap-up maja!

Maj, ahhhh, maj. Szalony pogodowo miesiąc. Początek - majówka - śliczny, potem zimno. Sprzyjało siedzeniu pod kocykiem z herbatką i czytaniu, albo, jak w moim wypadku, melinowaniu się w pewnej super miejscówce u mnie i... też czytaniu :D Gdyby ktoś był ciekawy, to absolutnie uwielbiam Pewien Zakątek i bardzo chętnie do niego zaglądam, żeby w piwnicy napić się pysznej kawki i zjeść obłędne ciasteczko!

wtorek, 6 maja 2025

Wrap-up kwietnia!

Kwiecień-plecień... u mnie przeplatał migreny i bóle stawowe z brakiem chęci i alergiami, wraz z dawką czytania mniejszą czy większą. No, znów średnio, ale powoli wychodzę na prostą. Co ważne, żadnych smutów nie było, tyle wygrać! Coś czuję, że ten rok nie będzie rokiem pobitego rekordu czytelniczego, ale nadal, uważam, że ważne, że w ogóle się czyta! Poza tym, w tym roku zajączek przyniósł mi wielkie zero, bo książki, na które czekam, premiery mają w maju... :D

czwartek, 3 kwietnia 2025

Wrap-up marca!

Marzec nadal trzyma tendencję słabą, nie przekroczyłam nadal 10 książek. Zaczynam podejrzewać, że ten rok po prostu będzie dla mnie słabszym, ale nie ma co rozpaczać, ważne, że w ogóle czytam, prawda? No i najważniejsze, w tym roku podjęłam się heroicznej próby "nie kupowania" nowych pozycji, a niwelowania hałdy zagłady, co idzie mi dość opornie, ale idzie w przód. Niespełna 300 tytułów hałdy plus niespełna 100 na hałdce - dam radę! Poza tym, gduyby to kogoś interesowało, może w końcu w kwietniu znajdę więcej czasu, o ile zdrowie pozwoli, bo zmieniłam pracę - istnieje szansa, że popołudnia poświęcę na czytanie a nie na stanie za kasą i odliczanie minut do zamknięcia sklepu...

wtorek, 4 marca 2025

Wrap-up lutego!

Luty okazał się dla mnie wybitnie kiepskim książkowo miesiącem. Liczyłam na więcej, lepiej i w ogóle, och ach, a wyszło tak, że zostałam z kacem książkowym i musiałam z trudem przebijać się dalej. Ciężko powiedzieć, co było odpowiedzialne za ten stan, czy moje zdrowie i samopoczucie, czy któraś z przeczytanych książek, czy pogoda, ale no... marzec, mam nadzieję, pójdzie mi o wiele lepiej. 
Na szczęście nie tylko ja miałam podobnie, bo i na DC Karczmy ekipa skarżyła się, że idzie jej jak po grudzie. Nie byłam więc sama, jeeej. No nic, nie przedłużam i zapraszam do zapoznania się.

poniedziałek, 3 lutego 2025

Wrap-up stycznia 2025!

Styczeń, nowy rok, nowe postanowienia, nowi my? No u mnie na pewno wjechało nowe postanowienie na ten rok, a brzmi ono... za każdą przeczytaną książkę odkładam sobie pieniądze! Kwota, jaką odkładam, jest satysfakcjonująca. Ktoś powie - Kag, puknij ty się w ten swój pusty łeb, nie masz ty jak inaczej oszczędzać? No... chyba nie ;)
Jest to dla mnie całkiem ciekawe doświadczenie, muszę przyznać sama przed sobą. Poza tym, nie ukrywajmy, takie zaskórniaki dobrze zrobią, jak nagle wydawnictwa postanowią mnie zaskoczyć i wydać książki, które będę pragnęła posiadać w wydaniu ekskluzywnym, i... Dobra, ślinię się, prawda? 
No, między bogami, a Wami, to tak naprawdę zbieram na to, ale ciii ;) Kupię sobie na urodziny ;)
No dobra, mniejsza z moimi marzeniami, przechodzimy do podsumowania stycznia. Przeczytanych było 13 pozycji, z czego, zawrotnie, 3 mangi oraz całkiem pokaźną ilość kiepskich pozycji, co sprawia, że co najmniej do kwietnia unikam książek z tego zakładu. Jak ktoś nie wie, to się założyłam, że raz w miesiącu przeczytam smutną, źle napisaną książkę. Ot, po prostu, dla zasady chyba. Czemu ja sobie to zrobiłam, nie wiem, ale no, zrobiłam. O ja naiwna... 
Dobra, koniec tego, bo się dziś wybitnie rozgadałam! Podsumowanie czas start! 

środa, 22 stycznia 2025

8/2025 - Wasilij Machanienko, Spersonifikowane noa

Gwiazdek: 6

AutorWasilij Machanienko
Tłumaczenie: Michał Bajorek
Wydawnictwo: Insignis
Data polskiego wydania: 16 grudnia 2024
Data oryginalnego wydania: 02 kwietnia 2020
Cykl / seria: Świat Przeistoczonych (tom 3)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 352
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788368352016
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Noa in the Flesh: World of the Changed Series

Kliknij, by wrócić do strony głównej

LitRPG powraca na moje salony w stylu, który... hah, sama nie wiem. Do połowy był naprawdę przyjemną i szybką lekturą, i bawiłam się na niej przednio, ale potem coś kliknęło i poszło nie w tą stronę, co powinno. A szkoda, bo pana Machanienko naprawdę lubię, i spodziewałam się czegoś innego, niż mi tu zaserwowano. Kosmici, dawka PG, sarkazm i rollowanie samego siebie, czyli zapraszam na ostatni tom "Świata przeistoczonych"! Krótko, bo tabelek było zaskakująco mało.

środa, 27 listopada 2024

104/2024 - Vera Valentine, Unhinged

Gwiazdek: 1

AutorVera Valentine
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Amazon Kindle
Data polskiego wydania: -
Data oryginalnego wydania: 10 lipca 2023
Cykl / seria: -
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 96
Wersja: cyfrowa, posiadam
Oprawa: -
ISBN: -
Język: angielski
Cena z okładki: - zł
Tytuł oryginalny: Unhinged

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czy mają Państwo chwilę, żeby porozmawiać o... drzwiach? Drzwiach obdarzonych... UMYSŁEM? Tak? super. Nie? Jeszcze lepiej! A co powiecie na drzwi, które są świadome swego istnienia, obserwują wszystko i zakochują się w swojej właścicielce...? O zapewniam Was, że jestem absolutnie trzeźwa w chwili pisania tych słów, ale z chwilą, kiedy skończyłam czytać ten koszmarek, zapytałam się, gdzie mam domestos i oczu kąpiel była. Bowiem była to powieść... Była.... E... Słów mi zabrakło. Po prostu, zabrakło. Zdarza się, więc... zapraszam? I tak, nowelka przeczytana w ramach zakładu "jak szybko wydłubiesz sobie oczy i nie będzie to Niezwykłe"...


Ja po prostu lubię sobie krzywdę czasem robić, prawda...? Prawda... Dramatyzm mamy za sobą, dopiero teraz zapraszam na koszmarek!