Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 sierpnia 2026

64 /2026 - Glen Cook, Kroniki Czarnej Kompanii

Gwiazdek:
 9
AutorGlen Cook
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski, Beata Jankowska-Rosadzińska
Wydawnictwo: Rebis
Data polskiego wydania: 11 listopada 2009
Data oryginalnego wydania: 2005
Cykl / seria: Czarna Kompania (tom 1-3)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 920
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788381881739
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: Chronicles of the Black Company: The Black Company, Shadows Linger, The White Rose

Kliknij, by wrócić do strony głównej
 
"Czarna Kompania"! Słynna, kochana lub znienawidzona. Dla jednych pozycja kultowa i obowiązkowa, dla innych bazgranina, którą nie ma co sobie zaśmiecać czasu. Pozycja tyleż kultowa, co mieszana z błotem, bo nie jest tak... pełna fajerwerków, jak niektóre, później na niej bazujące pozycje. Ja należę do obozu kochających Glena Cooka, i choć momentami mnie irytuje długością rozwlekania historii przez Konowała, to jednak jego Czarna Kompania to dla mnie absolutnie kultowa pozycja, po którą sięgnęłam z niekłamaną przyjemnością. I choć było kilka momentów, w których się nudziłam... hej, Konował, chodź, siądź z piwem i pogadajmy o tym, co się stało..! Tak. Jestem nieuleczalną fanką, więc cóż poradzić. Zapraszam!

piątek, 1 maja 2026

30/2026 - Matt Dinniman, Dungeon Crawler Carl

Gwiazdek:
 2
AutorMatt Dinniman
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Redakcja/korekta: Teo KominiarczukMagdalena Słonawska / Beata Wójcik, Maciek Korbasiński
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Data polskiego wydania: 11 marca 2026
Data oryginalnego wydania: 21 września 2020
Cykl / seria: Dungeon Crawler Carl (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 540
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: twarda
ISBN: 9788383821917
Język: polski
Cena z okładki: 59,99 zł
Tytuł oryginalny: Dungeon Crawler Carl

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Literatura LitRPG nie jest mi specjalnie obca, choćby za sprawą Wasiliejnko i jego "Drogi Szamana", którą wspominam całkiem sympatycznie. krótko, szybko, lekko, można się pośmiać, są nawiązania do znanych mi RPG. Super. Ale od jakiegoś czasu DCC niemal wyskakiwał mi z lodówki, a zachwytów i peanów na cześć tej książki było tyle, że uległam. Kiedy pojawiła się okazja, by książkę pożyczyć - pożyczyłam, i - niech mnie - to była najlepsza decyzja życia. Po pierwsze: bo nie utopiłam kasy, po drugie, miałam świadomość, że ksiązką rzucać po pokoju nie mogę. A zapewniam, byłoby rzucania i to naprawdę sporo. Bowiem to, co powinno bawić i śmieszyć, ruszało mnie jak skałę. A dawka obrzydliwości i fekaliów momentami powalała na kolana niesmakiem... Ale co zrobić, nie jestem już dzieckiem, żeby bawiły mnie żarty o kupie, nie jestem też niedzielnym graczem w RPG, żeby mi co chwila powtarzać w koło to samo... Eh. Szkoda. Bardzo szkoda, jak DCC zmarnował swój potencjał...!