Autor: Aleksander Dumas
Tłumaczenie: Klemens Łukaszewicz
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Świat KsiążkiData polskiego wydania: 06 września 2023
Data oryginalnego wydania: 1844
Cykl / seria: -
Kategoria: klasyka
Stron: 978
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788382891355
Język: polski
Cena z okładki: 69 zł
Tytuł oryginalny: Le Comte de Monte-Cristo
Kliknij, by wrócić do strony głównej
_________________________________________________________
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)
Cena z okładki: 69 zł
Tytuł oryginalny: Le Comte de Monte-Cristo
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Chyba każdy zna tę klasykę literatury, światowej klasy arcydzieło. Czy to wersja filmowa, w tym moja ukochana wersja z 2002, z absolutnie cudowną kreacją głównego bohatera, czy animowana (tak, popełniono anime!) czy z odnośników do popkultury. Dość jednak, że historia zemsty za doznane krzywdy przez lata wpływa na wyobraźnię kolejnych pokoleń, a zmierzenie się z tą klasyczną powieścią staje się w którymś momencie życia wręcz oczywistą kwestią honoru. Tak się też stało ze mną - zdecydowałam, że w końcu należy sięgnąć po coś innego, niż zwykle czytam, zrobić sobie czytelniczy detoks (zwłaszcza, że Dusza pokryta bliznami zostawiła mnie na książkowym kacu!) i tak oto postanowiłam śledzić historię Edmunda Dantesa, całkowicie dając się porwać. I cóż to była za podróż... bez spojlerów, krótko. Zapraszam!
_________________________________________________________
Edmund Dantes ma wszystko - dziewiętnaście lat, ukochaną Mercedes, z którą niedługo weźmie ślub, kochającego ojca, i pracę, która jest spełnieniem marzeń. Przypadek jednak sprawia, zawistni "przyjaciele" donoszą na niego, a dowody, jakie znajdują się przy młodzieńcu nie poprawiają jego sytuacji - Francja czasów napoleońskich jest krajem rozdartym między króla a cesarza. Wepchnięty w brutalne machinacje urzędnika dbającego o swoje, w dniu swych zaręczyn zostaje aresztowany, a później trafia do zamku d'If, twierdzy, w której umiera jako człowiek, którym był. Szczęściem w nieszczęściu, w czasie swej niedoli poznaje księdza Farię, o którym wszyscy mówią, że jest szalony. Ale to właśnie ten ksiądz wyciąga Edmunda z szaleństwa, nadaje mu cel w życiu, a ostatecznie, po 14 latach niewoli, ratuje go przez zupełnym zapomnieniem, darowując wolność. Choć... w specyficzny sposób. Po ponad dwudziestu latach powraca do Marsylii, już nie jako młodzian Dantes, ale hrabia Monte Christo, tajemniczy bogacz, obywatel świata - i wprowadza, krok po kroku, swoją zemstę na tych, którzy w przeszłości postąpili z nim tak okrutnie...
Książka jest niezwykła. Obrazuje, jak z dobrodusznego i ciepłego, kochającego młodzika powstaje mroczny anioł zemsty, przekonany o swej roli w świecie. Choć jeszcze wciąż ma serce - ratuje bowiem swego dawnego przełożonego przed zupełnym upadkiem i dyskretnie otacza jego rodzinę opieką, wprowadza jednak w życie swój szatański plan. Nie przejmuje się nikim i niczym, mając nieprzebrane bogactwa, krok po kroku stara się zemścić. Staje się szybko ulubieńcem elit, jednocześnie prowadząc do upadku swych dawnych wrogów. Mając do pomocy sprytną i zakochaną w nim młodą Haydę, krok po kroku realizuje swe plany, choć gdzieś pod wszystkim targają nim wątpliwości, czy wybrał słuszną drogę....
Ahhh, jakże ja się doskonale bawiłam na tym klasyku! Śledziłam z wypiekami na twarzy kolejne przygody zarówno samego hrabiego Monte Christo jak i jego przeciwników (oraz sojuszników). Wzruszałam się, cieszyłam, nie dowierzałam. A to wszystko przez powieść, która ma trochę ponad 200 lat, i wydawać się by mogło, że zupełnie wyszła z mody. Wszak mamy inną epokę, inne stroje, maniery, zachowanie... a jednak zanurzyłam się w powieści absolutnie i całkowicie, zachwycając się niejednokrotnie szczegółowością świata przedstawionego. Historia zemsty, pragnienia wymierzenia sprawiedliwości... Ta przemiana, z niewinnego, młodego marynarza w wyrachowanego, cynicznego mężczyznę, który mając pieniądze (dużo pieniędzy) i czas, mści się za doznane krzywdy. A jednocześnie, w końcu - dostaje odkupienie, dostaje miłość i własne zakończenie.
To powieść monumentalna, z mnogością bohaterów i wątków. Absolutnie wspaniała, porywająca. Ale też, zdecydowanie, to lektura, do której należy "dorosnąć" i delektować się nią, poznawać, śledzić, analizować. Dwa dni po zakończeniu lektury, cała ta historia wciąż we mnie żyje, i choć rozumiem, że niektóre osoby mogą hrabiego znienawidzić w którymś momencie, dla mnie był to człowiek niezwykłej pasji i odwagi. Najważniejsze zaś w tym wszystkim jest to, że to powieść dziejąca się w XIX wieku, w świecie pełnym kultury i odpowiednich zachowań, więc nie wszystkim może to przypaść do gustu. Momentami można się zmęczyć, czytając o kolejnych strojach, nienagannej figurze, o balach i wycieczkach, ale w tym wszystkim tkwi jakiś niezwykły, prawdziwy urok. Urok tkwi również w samej konstrukcji powieści, do której niewątpliwie, jeszcze wrócę chętnie i to nie raz, by poznać kolejne, mroczne sekrety i szczegóły, które zapewne mi umknęły.
Zemsta. Pragnienie odpłacenia za winy, za straty. I ostatecznie odkupienie. Ciężka była droga, jaką Edmund przeszedł, od zwykłego majtka po tajemniczego i bajecznie bogatego hrabiego. Cudowna, tragiczna historia, absolutny klasyk i majstersztyk.
Czy polecam? Absolutnie. Ale tylko wówczas, gdy jesteśmy pewni, że po drodze nam z klasyką...
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz