Autor: Ursula K. Le Guin
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Redakcja/korekta: Aneta Kanabrodzka / Grażyna Nawrocka
Wydawnictwo: Prószyński i S-kaData polskiego wydania: 18 sierpnia 2026
Data oryginalnego wydania: 1998
Cykl / seria: -
Kategoria: publicystyka literacka, eseje
Stron: 168
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788384440780
Język: polski
Cena z okładki: 49,99 zł
Cena z okładki: 49,99 zł
Tytuł oryginalny: Steering the Craft: A Twenty-First-Century Guide to Sailing the Sea of Story
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Ursula K. LeGuin. Mistrzyni. królowa słowa, władczyni tekstu pisanego, pani literatury. To chyba jedne z wielu określeń, jakie kojarzą nam się właśnie z nią, z jej twórczością. Dla jednych - uwielbiana i kochana, dla innych niezrozumiała wodolejka. Dla mnie: genialny umysł, przed twórczością którego wciąz drżę i patrzę z szacunkiem. Nie spodziewałam się zresztą, że akurat ta pozycja, która mi właśnie w łapki wpadnie, zostanie przeze mnie tak wchłonięta szybko, a ja... będę miała (znów) małe zmiany na regale... Mniejsza. Ta cieniutka ale niesamowicie obfitująca w wiedzę pozycja to przykład idealnego poradnika dla osób, które piszą, pisać chcą albo pisały - bez względu na poziom doświadczenia. Zdecydowanie. To poradnik dla każdej osoby, która ze słowem pisanym jest powiązana w jakikolwiek sposób. Będzie krótko, ale i tak, zapraszam!
_________________________________________________________
To, że pani LeGuin stworzyła cała serię swoistych poradników pisania - dowiedziałam się dopiero, kiedy wydawnictwo Prószyński i S-ka zaczęło wydawać kolejne pozycje mistrzyni. Oczywiście, część tych książek wciąż czeka na swoją kolej na regale, ale są książki, po które sięgnęłam i... WOW. No po prostu WOW.
Czy to eseje? No... nie jestem do końca przekonana. Być może tak, dla mnie bardziej zapis porad, taki "poradnik domowy" od mistrza dla ucznia, co i jak robić, na co zwracać uwagę, by pisanie sprawiało nie tylko radość piszącemu ale i czytelnikowi. Jak się rozwijać, jak pamiętać o pewnych szczegółach, które często uciekają. Pani LeGuin nie bawi się w mentora, który surowo wskazuje, co należy a co nie - wręcz przeciwnie, miałam wrażenie, że jest taką uroczą, ciepłą starszą panią, która z uśmiechem i wdziękiem pokazuje meandry sekretów dobrego pisania. Z subtelnością i łagodnością prowadzi nas przez tajemnice przecinków, czasowników, gramatyki i długości tekstów. Z humorem sugeruje czytelnikowi, co zrobić, by warsztat był lepszy, bardziej rozbudowany i płynniejszy, bez nakazu klęczenia na grochu i przepisywania po sto razy tego samego. przykłady - co prawda pochodzące z języka angielskiego, ale naprawdę świetnie przetłumaczone - dają nam wgląd w to, czego się od nas oczekuje, a niektóre lektury, jakie są wymieniane, choć we fragmentach, zachęciły mnie na tyle, że pewnie sięgnę po nie w przyszłości jak Hałda Zagłady pozwoli.
Kiedy patrzyłam na okładkę - swoją drogą, książki z Prószyńskiego w tym wydaniu wszystkie mają absolutnie cudowne okładki! - zastanawiałam się, o co chodzi. Kiedy otworzyłam ksiązkę - uśmiechnęłam się, i szybko zrozumiała, co i jak. Nawiązanie do żeglarstwa, choć dla mnie zupełnie nie trafiającego - okazało się nader ciekawym zabiegiem, a świadomość, że ćwiczenia - bo tak, mamy w tej pozycji ćwiczenia! - można wykonywać solo albo w grupie, tym bardziej pomagają.
No właśnie, ćwiczenia. Pani LeGuin zaleca nam pewne działania i rzeczy, by je zrobić - i naprawdę warto poświęcić te pół godziny przy lekturze, by sprawdzić, co i jak. Napisanie krótkiego tekstu, albo przeczytanie na głos konkretnego fragmentu pozwala nie tylko spojrzeć na swoją (albo cudzą) pracę inaczej, niż czytając ją cicho, ale też wyciągnąć nowe, niezwykłe wrażenia. Zresztą, nie ma co się bać - ja już zdążyłam skorzystać z kilku porad z tej pozycji i, nic zaskakującego, zrozumiałam, gdzie leżał błąd i co mi nie pasowało. Wystarczyło sięgnąć tylko po jedno z ćwiczeń zaproponowanych w tej pozycji.
"U steru opowieści" to książka, po którą zdecydowanie będę sięgała jeszcze nie raz. Autorka, opierając się na potężnej dawce klasyków literatury angielskiej pokazuje, jak słowo pisane jest uniwersalne, a pewne zasady - obowiązują na całym świecie. To lektura obowiązkowa dla wszystkich pragnących pisać lepiej, dojrzalej, sprawniej; osób, które chcą czarować czytelnika swoim warsztatem.
Czy polecam? Absolutnie. To nie Biblia, nie wyrocznia, ale poradnik, który swoją lekkością i sugestywnością prowadzi czytelnika przez meandry trudów pisarskich, a dzieląc się swoim doświadczeniem jako autorka, pani LeGuin po raz kolejny pokazuje: nie ma niemożliwego. Wystarczy chcieć, a słowo pisane jest piękne w swoim bogactwie!
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz