Nienawidzę upałów. NIE-NA-WI-DZĘ. To nie jest czas dla mnie, wówczas mózg mi się wyłącza, ubrania kleją do skóry, skóra klei do ubrań i ogólnie, pięć minut po kąpieli mam wrażenie, że znów wracam do punktu wyjścia. Czerwcowe temperatury zdecydowanie nie pomogły mi w czytaniu, ale... no coś tam się udało...
Zaczynamy wyliczankę!
- Lawinia - LeGuin mistrzowsko oddaje głos kobiecie z poematu Wergiliusza, która jest ledwie wspomnianą. O taki reteling nic nie robiłam! A czytało się wspaniale. 9/10
- Dungeon&Dragon: Piekielne Przypływy i Zmora umysłu - kolejne dwa tomy z uniwersum mojego ukochanego D&D. I tak, jak pierwszy trzymał świetnie poziom kreską i fabułą, tak drugi okazał się dość dużym rozczarowaniem, które należało przełknąć. Nie pierwszy raz w tych zeszytach zresztą. 7/5/10
- Katedra - czasem dumam, dlaczego Jacek Dukaj oceniany jest tak wysoko zawsze. Strumień świadomości, kskomplikowane zdania, fabuła, która wydaje się wyrwana z kontekstu. Gdyby nie genialna animacja, dosłownie rzucałabym książką po pokoju. 4/10
- Wybrana - reteling polskich baśni w formie "dla dorosłych". Lekko i przyjemnie, ale nie szarpnęło mi śledzioną, jak przed laty. Mimo wszystko, warto było przeczytać. 6/10
- Sztylet rodowy - wschodnia fantastyka nadal potrafi rozbawić, wciągnąć i zaskoczyć, szkoda więc, że w aktualnych czasach jest tak zapomniana. Lekko, przyjemnie i z nutką tajemnicy, można się pośmiać i bardzo szkoda, że oczywiście, wydawnictwo zapomniało o wydaniu finału... 7/10
- Mistrz harfiarzy z Pern - znów wracamy do Pern. Tym razem czas pośledzić już nam dobrze znane wydarzenia z perspektywy dojrzewającego Robintona - ciekawe spojrzenie, interesująca rozrywka, a niedoceniane Pern znów zagrzało mi serduszko. 7/10
Mimo upałów, udało się 7 pozycji przeczytać. Nieźle. Jest szansa, że swoje zamierzone wyzwanie jednak wykonam, ale... zobaczymy. Teraz, byle tylko schować się w zamrażarce, bo przecież, te upały to zło wcielone... tak, dalej. Dbajcie o siebie, pijcie dużo wody i nie wychodźcie na słońce, jak nie trzeba!
A jak tam u Was? :) Nawet jedna książka to zawsze książka! Będzie mi miło, jeśli się pochwalicie w komentarzach, ile przeczytaliście :)
P.S. Źródło grafiki to Pinterest!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz