poniedziałek, 23 stycznia 2017

51. Strzała przeznaczenia - Piotr Skupnik


Kocich łapek: 3
czytałam: 1 dzień
wydawnictwo: Psychoskok
cykl: -
stron: 222
wersja: ebook/posiadam
wydanie: I (2015)

tytuł oryginalny: -


  Książki o tematyce historycznej to ciężki kawałek chleba. Z jednej strony trzeba uważać, by nie zamienić tego, o czym się pisze, w podręcznik do historii, z drugiej zaś należy uważać na fikcję literacką, by nie popłynąć z jej nurtem zbyt radośnie.
 "Strzała przeznaczenia" niebezpiecznie balansuje na tej granicy, z jednej strony (niby) pokazując fakt historyczny, jak wyglądała Anglia w Roku Pańskim 1066, ale z drugiej... 

niedziela, 22 stycznia 2017

50. Strażnik bursztynowej komnaty - Jolanta Maria Kaleta


Kocich łapek: 7
czytałam: 2 dni
wydawnictwo: Psychoskok
cykl: -
stron: 477
wersja: ebook/posiadam
wydanie: I (2014)

tytuł oryginalny: -


  Bursztynowa Komnata! Jak mało co, od lat rozpala wyobraźnię historyków, fascynatów historii, łowców skarbów, miłośników teorii spiskowych, oraz każdej osoby, która o takowej słyszała. Trudno oprzeć się zresztą wizji tego skarbu
 Próbę rozwikłania zagadki zaginięcia podejmuje w swojej sensacyjno-kryminalnej powieści pani

sobota, 21 stycznia 2017

Lena Helman - O trzech facetach szukających kota w Teksasie

Dzisiaj mamy debiut Skarbonki, a wraz z nim obarczone sporą dawką humoru opowiadanie Leny Helman pod tytułem „O trzech facetach szukających kota w Teksasie”. Serdecznie zapraszamy do lektury.
 


O trzech facetach szukających kota w Teksasie



Drogi Panie Doktorze.
Zupełnie nie wiem, po co mam pisać te listy i czemu ten pomysł kosztował mnie trzysta pięćdziesiąt dolarów, uznajmy jednak, że to Pan jest specjalistą, a ja tylko skromnym pisarzem, który o psychoterapii wie tyle, że Freud trochę za dużo czasu poświęcał penisom.

piątek, 20 stycznia 2017

49. Gniazda - Piotr Walczak


Kocich łapek: 1
czytałam: 3 dni
wydawnictwo: Novae Res
cykl: Naznaczeni przez Tyche (tom 1)
stron: 552
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: -


  Ostatnimi czasy zwykłam śmiać się, że nie trafiają mi się koszmarki literackie. Nawet, jeśli zdarza się pozycja zła, to można jakoś przymknąć oko, odszukać jakiś plus. Mhm. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, a ja trafiłam właśnie na taki koszmarek.
 W dodatku polski. A myślałam, że polscy autorzy, w odróżnieniu od zagranicznych, mają trochę oleju w głowach i nie tworzą erotyków tak naiwnych, że aż boli czytanie pierwszych stron. Piszę to z przykrością, bo sądziłam, że dostanę kawał świetnej SF, na którą ostatnio miałam dużą ochotę. Dostałam cegiełkę, która w opisie brzmiała doskonale, zresztą, oceńcie sami:
 "Dwudziestopięcioletni Jack jako dziecko uległ wypadkowi samochodowemu, w którym zginęli jego rodzice. Gdy leżał w szpitalu, na jego piersi pojawiły się cztery znamiona, a w powracającym śnie widział cztery dwuletnie dziewczynki i słyszał słowa: znajdź, ucz, chroń.
 Jako dorosły mężczyzna odszukał cztery dziewczyny. Każda ma na ciele jedno z jego znamion. Wszystkie są pięknymi kobietami o nieprzeciętnej inteligencji, urodzonymi czternastego czerwca, dokładnie dwa lata po narodzinach Jacka. Pięcioro młodych ludzi dochodzi do wniosku, że zostali naznaczeni przez obcych. Teraz muszą się dowiedzieć, jaki był tego cel."  
 Brzmi nieźle, nie? Właśnie: NIE.

czwartek, 19 stycznia 2017

Shah - Wiersz III

Wiersz się wylał atramentem
śmierć poety niepojęte!
Kto nie słyszał, ten jest ślepy
słowa czernią wpiekłowzięte
żyją ledwo pod całunem
do czarnych się kładą trumien


Niech to będzie dzień przeklęty!

wtorek, 17 stycznia 2017

48. Czarny huzar - Leszek Biały


Kocich łapek: 7
czytałam: 3 dni
wydawnictwo: Novae Res
cykl: -
stron: 613
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2017)

tytuł oryginalny: -


 
      UWAGA! RECENZJA PRZEDPREMIEROWA!



 Z lekcji historii wiemy, że Rzeczpospolita w XVIII wieku była istnym tyglem kulturowym. Ale i nie miała lekko - wojny, rozbiory, uzależnienie się od Carskiej Rosji... Nie okłamujmy się, to był ciężki czas dla naszego kraju. Na tle historycznych przemian żyli koło siebie Polacy i Żydzi - i to właśnie ci ostatni stali się podstawową kanwą opowieści "Czarny Huzar" Leszka Białego. Oni oraz wyprawa luterańskich misjonarzy z Institutum Judaicum et Muhammedicum w Halle, mających jeden cel: nawrócić na protestantyzm głośnego żydowskiego mistyka i herezjarchy z Podola, Jakuba Lejbowicza Franka. 
 Olbrzymia dawka faktów historycznych, o których w szkole jednak nie mówiło się za wiele i głośno, niezwykli bohaterowie oraz wciągająca fabuła. Czego chcieć więcej?

poniedziałek, 16 stycznia 2017

47. Rok szczura. Świeca - Olga Gromyko


Kocich łapek: 10
czytałam: 1 dzień
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
cykl: Rok szczura (tom 3)
stron: 392
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)
tytuł oryginalny: Год крысы. Путница




 Olga Gromyko. Czy komuś w ogóle należy przedstawiać bestsellerową autorkę przygód choćby Wolhy W. Rednej? A jeśli trzeba? Klęczenie na grochu i posypywanie głowy popiołem to wasze najmniejsze zmartwienie! Lepiej po prostu sięgajcie po jej książki, w ciemno i bez problemu - bo macie gwarantowaną, świetną zabawę, opary absurdu i przygodę!
 Zwłaszcza, że Olga Gromyko wraca, kończąc swoją nową trylogię "Roku Szczura", którą można pokochać i nawet polubić szczury! I nie, nie przesadzam. Zdecydowanie, szczury odgrywają tu całkiem sporą, ale i sympatyczną rolę...

niedziela, 15 stycznia 2017

Czerwone słońce - Część pierwsza VI

 
Poprzednie odcinki: klik

VI


Próbował przebić wzrokiem niebo w bezskutecznym poszukiwaniu serca Projektu. Projektu, którego rozmach przyćmiewał wszelkie znane mu dokonania. Projektu, który przetrwał miliardy lat po to, by teraz wyzwalać w nim pytanie dziecka, krótkie, proste, infantylne pytanie zawierające w sobie gigantyczną dawkę niebezpieczeństwa i nadziei jednocześnie.
Dlaczego.

piątek, 13 stycznia 2017

46. Sztylet rodowy - Aleksandra Ruda

 
Kocich łapek: 10
czytałam:1 dzień
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
cykl: Sztylet Rodowy (tom 1)
stron: 368
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)
tytuł oryginalny: Родовой кинжал




 Kto nie zna Aleksandry Rudej - powinien na grochu klęczeć przez co najmniej kilka godzin i posypywać głowę popiołem z gorącą obietnicą natychmiastowego naprawienia tego błędu. Bo nie znać jednej z lepszych pisarek zza wschodniej granicy, która ma nie tylko obłędnie genialne poczucie humoru, ale i tworzy lekkie, wciągające książki...? Zresztą, wystarczy sięgnąć choćby po "Sztylet rodowy" by wiedzieć, o czym mówię.
 Absolutnie obłędna, przezabawna, cudowna, wciągająca i błyskawicznie poprawiająca humor, już od pierwszej strony... to właśnie Aleksandra Ruda i jej najnowsza w Polsce książka, do przeczytania której zachęcać należy chyba tylko tych, co nie znają kompletnie takich pozycji ;)

45. Pod podszewką magii - Zbigniew Chrząszcz


Kocich łapek: 9
czytałam: 2 dni
wydawnictwo: Novae Res 
cykl: -
stron: 442
wersja: papierowa/posiadam
wydanie: I (2016)

tytuł oryginalny: -


   Czasem najlepsze kryminały kryją się pod pozornie błahą fabułą, trochę infantylnym opisem i okładką, jaka kompletnie nie porywa. Zdołałam się jednak przekonać, że wydawnictwo "Novae Res" prezentuje wysoki poziom książkowy, a autorzy, którzy decydują się w nim publikować - potrafią zaskoczyć. Podobnie było z książką "Pod podszewką magii" pana a - spodziewałam się dość prostej historii, w której pierwsze skrzypce zagra magia, a dostałam... nieoczekiwanie interesującą pozycję, która pochłonęła mnie do tego stopnia, że nie potrafiłam się od niej oderwać wieczorem!
 Niemal jak w pewnym sucharze, w którym wszyscy mówią, by iść spać, a książka - jak ten pan - rozkazuje mi ją skończyć. Skończyłam. O 4 rano. Bo sen jest dla słabych. Ale nie żałuję ;)