Choć może nie do końca.
Ostatnio dostałam na FB pytanie o to, ile książek mam na półce: "terazczytanej". Zdjęcie zrobiłam. Opublikowałam. Dzięki za kilka pozytywnych słów na PW, kochani ;)
Ale padło pytanie o to, jakie w zasadzie to tytuły są...? Bo wiadomo, zdjęcie, choć w rozsądnej wielkości, na monitorze nie zawsze wyświetli wszystko, a i nie każda książka ma napis na grzbiecie.
A, że dziś (w końcu!) odebrałam ostatnią na ten moment paczuszkę z książkami, śpieszę z informacja, co czytam, i co przeczytałam i jutro (na 99,5%) nadrobię (choćby częściowo...) zaległości opiniaste (no, stosik powoli, ale wciąż rośnie, i wymownie na mnie spogląda... ojej...).
Więc zapraszam do zapoznania się. I tak, kolejność jest alfabetyczna tytułami i z okładkami. I wiem, ze nie mam wszystkich kompletnych pozycji (staram się powoli to nadrabiać, ale... to trwa!). A co, szarpnęłam się ;) (a na poważnie, po dwóch tygodniach migrena w końcu odpuszcza a i ja w pracy mam nieco luźniejszej chwili, więc mogę podziałać).
ENJOY...








