wtorek, 7 kwietnia 2026

28/2026 - Artur Nowak, Ireneusz Ziemiński, Chrześcijaństwo. Amoralna religia

Gwiazdek:
 6

AutorArtur Nowak, Ireneusz Ziemiński
Tłumaczenie: -
Redakcja/korekta: Renata Bubrowiecka / Katarzyna Kusojć, Bożena Hulewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data polskiego wydania: 07 listopada 2023
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: -
Kategoria: publicystyka literacka, eseje
Stron: 424
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788383521442
Język: polski
Cena z okładki: 54,99 zł
Tytuł oryginalny: -

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Są książki, obok których przechodzi się obojętnie, ale są też takie, które wzbudzają niemałe emocje. Ale też są takie, które pozornie przechodzą bez echa w czytelniczym świecie, jednak potrafią wzbudzić niemałe emocje. Tak było właśnie z tym tytułem - już sam fakt, że "amoralność" się w nim znalazła w zestawieniu z bodaj najbardziej popularną religią świata (pisze bodaj, bo na ten moment nie jestem pewna, czy chrześcijanie, czy muzułmanie są większą wyznaniowością na świecie, sprawdzę to i umieszczę niżej w tekście), potrafi niejednego polskiego czytelnika doprowadzić do dosłownej piany na ustach. Tytuł jak tytuł, treść za to może i nieco przegadana, za to warta do zapoznania. Nie dlatego, że porusza co porusza, ale dlatego, że pozwala spojrzeć na pewne kwestie z nieco innej perspektywy...

_________________________________________________________

Na sam początek - niech rzuci kamieniem we mnie ten, kto zawsze bezkrytycznie brał słowa księdza za jedynie słuszne (została ukamieniowana). Ja zawsze lubiłam dociekać, dochodzić do prawdy, źródła, poznawać kontekst historyczny. I dawno, dawno temu nadszedł czas, że zaczęłam kwestionować religię, jej ideę, i to, jak jest interpretowana przez nasze społeczeństwo - różnie bywało, ale miałam to szczęście (i dalej mam), że w rodzinie znalazł się pewien bardzo mądry duchowny. Spędzając smarkate wakacje, spędziłam z nim trochę czasu, dyskutując o wszystkim, co mi się nie podoba, pokazując własne tezy i wnioski. od słowa do słowa, osoba ta powiedziała mi, że jeśli czuję, co czuję, mam zrobić, co zrobiłam - w razie czego, wiara i tak na mnie czeka, zawsze do niej wrócić mogę. Tamta rozmowa miała miejsce całe lata temu - śmiało mogę powiedzieć, że ponad 20, ale wciąż jej echa ze mną są. Została ciekawość, zostało dociekanie... i zostało spojrzenie, które wówczas we mnie zakiełkowało. 

I właśnie ta ciekawość zaczęła sprowadzać mnie do poziomu: a skąd, dlaczego i po co, w dzisiejszych czasach, tak a nie inaczej? Jak wyglądała faktycznie Biblia, Stary i Nowy Testament, nie czytane mi wyrywkowo, ale dokładnie? Co w Biblii znaczyła stopa, dlaczego Pieśń nad Pieśniami uważana jest za pieśń ślubną, choć wcale o ślubie nie mówi... co z Ewą i Marią Magdaleną, dlaczego tylko cztery Ewangelie... Dziesiątki pytań, na które odpowiedzi szukałam tu i tam. Czy znalazłam je w tej książce? Nie. Ale mam kilka odpowiedzi na pytania, których nie zadawałam, ale okazały się one frapujące na tyle, że wręcz zaspokoiły mój głód wiedzy i "ciekawostek bezużytecznych dla świata" (jak choćby takich, że pingwiny mają kolana, a żyrafy mają tyle samo kręgów szyjnych co ludzie ;)). 

"Chrześcijaństwo. Amoralna religia" to rozmowa autorów, pana Nowaka i pana Ziemińskiego - nie o religii jako takiej, ale raczej o tym, jak powstawała, jak się kształtowała. Dyskutują o kontekście kulturowym, historycznym i politycznym, a nawet psychologicznym - przez co lektura okazuje się nader fascynującą. Nie jest to jednocześnie lektura łatwa - jeśli ktoś bezkrytycznie spogląda na wiarę chrześcijańską, może szybko poczuć się atakowany, bo autorzy nie boją stawiać się różnych, często nieco kontrowersyjnych tez, by zaraz zestawiać je z kontekstem choćby kulturowym. I to właśnie było całkiem dobrym elementem lektury: autorzy pamiętają, skąd wywodzi się ta religia, jak historycznie wpływano na kolejne działania, jak świat się zmieniał. Mamy tu nie emocjonalne "ale bo tak jest napisane w świętych księgach!" tylko rzetelne "spójrz, jak kwestie historyczne i kulturowe na to wpływały. To świetnie pokazuje, że to nie jest krytyka, ale próba zrozumienia przemian, które wpłynęły na aktualnie wyznawaną religię.

Kilka razy parsknęłam, kilka razy zatrzymałam się i musiałam czytać to samo dwa razy, bo język momentami jest mocno akademicki, mocno wydumany. czasem sięgałam po teksty źródłowe, jakimi płynnie posługują się rozmawiający, by samej je zinterpretować. Nie było w tym jednak nic złego, rozumiem, że autorzy czasem zapominali się, że oto my, maluczcy, sięgniemy czasem po ich rozumowanie. Bardziej chyba bolały mnie momentami powtórzenia tematu. Ale cóż, czasem, jak się człowiek zapomni... ;)

Dla kogo jest ta książka? Na pewno nie dla osób, które chcą wydrwić religię. Chrześcijaństwo jest jednak najbardziej popularną religią świata (sprawdziłam!) i nie ma co sobie "robić jaj". To książka dla ludzi, którzy chcą poznać nieco kontekstu kulturowego i historycznego, nie boją się trudnych zagadnień, albo po prostu ciekawi ich to, co mają do powiedzenia osoby, które już w temacie "siedzą". Jednocześnie zaś wskazuje się na pewne "moralne" dziwy i cuda, które dla niektórych są oczywiste, dla innych - nadal nie. To lektura trudna, wymagająca skupienia i świadomości, że nie zostanie tu nic podane na tacy - wręcz przeciwnie, rozbudzona zostanie chęć wiedzy i poznania, dlaczego tak a nie inaczej.

Z pewnością jeszcze nie raz czy dwa sięgnę sobie po tą lekturę, choćby dla samej przyjemności odkrywania kolejnych poziomów, które wcześniej mi umknęły. 

A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz