Gwiazdek: 6/7
Autor: Agata Romaniuk, Malwina HajdukTłumaczenie: -
Redakcja/korekta: Joanna Śmieszek / Beata Wójcik
Wydawnictwo: AgoraData polskiego wydania: 21 maja 2025 / 20 maja 2026
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: Kocia Szajka (tom 10/11)
Kategoria: literatura dziecięca
Stron: 128 / 112
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788383802121 / 9788383804774
Język: polski
Cena z okładki: 49,99 zł
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
_________________________________________________________
Zacznijmy może od "Baszty Siemiu Płaszczy", co by było w kolejności ;)
Cena z okładki: 49,99 zł
Tytuł oryginalny: -
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Kocia Szajka to doskonale znana mi grupa kotów wywodząca się wprost z mojego rodzinnego miasta. Mamy tu i szlak jej poświęcony i fajną mini wnękę, w której można sobie zrobić zdjęcie z tymi sympatycznymi kotami, więc, kiedy tylko dowiedziałam się, że to już jedenasty tom... nie czekałam, tylko w te pędy leciałam do klubokawiarni "Kornel i Przyjaciele", by tam zakupić najnowszy, jeszcze pachnący drukiem tom - i to przed premierą! Cóż zrobić, nie tylko lubię tą kawiarnię, ale lubię tez Kocią Szajkę... i tak oto nie tylko nadrobiłam zaległość - choć nie wiem, dlaczego wydawało mi się, że mam o wiele więcej tomów "w plecy", ale i rzutem na taśmę wciągnęłam najnowszy nabytek, z odległego Szczecina przenosząc się do znajomych terenów: Cieszyna, Karwiny, Hażlacha... to był dobry powrót!
_________________________________________________________
Zacznijmy może od "Baszty Siemiu Płaszczy", co by było w kolejności ;)
Koty z Kociej Szajki spędzają czas na wakacjach nad morzem. Jest miło i leniwie, ale kiedy bracia Piksele wpadają na szalony pomysł przejechania ponad trzystu kilometrów rowerami do Szczecina... ogon może zaboleć. Ale czego się nie robi dla zobaczenia... morza? Tak, nie pytajcie, Komandos uparł się, że w Szczecinie zobaczy morze. Zamiast niego poznajemy paprykarza szczecińskiego i słynne "dźwigozaury", czyli trzy wielkie dźwigi, które co wieczór oświetlały okolicę nie tylko tylko swoim majestatem. Lecz cóż to? Nagle z dźwigozaurów znikają żarówki, więc Kocia Szajka nie czeka, tylko bierze sprawy w swoje pazurki, i rozpoczyna swoje śledztwo... a co do tego ma Baszta Siedmiu Płaszczy...? No z pewnością bliskość, ale poza tym, warto sięgnąc i sprawdzić samemu ;)
Z kolei w tomie o pożarze na zamku, dowiadujemy się, że Bronka od Cieslarów została... strażaczką. I to nie byle jaką, bo międzynarodową, i pełni służbę po czeskiej stronie. Jej narzekanie, że nie dzieje się nic, szybko isę urywa, kiedy w słynnym karwińskim zamku - Zamku Frysztat wybucha ogień! Dzięki szybkiej akcji udaje się żywioł opanować, ale kto za tym stoi i co z tym wszystkim ma pewien lis wspólnego? No właśnie...
Powiem tak - bawiłam się naprawdę nieźle na obu tomach, choć ten szczeciński - nie umniejszając, miasto naprawdę przyjemne i ładne, to jednak bliższa ciału koszula, więc zdecydowanie ucieszyłam się, kiedy kolejny tom niejako wrócił do korzeni. Autorka nie tylko wraca do Cieszyna, ale też sięga śmiało po okoliczne atrakcje. Mamy Hoteboz, mamy Dom Przyrodnika w Hażlachu... naprawdę, super sprawa, jak promuje się region.
Seria "Kocia Szajka i..." to seria absolutnie rewelacyjna, zarówno dla dużych jak i małych i nie ma problemu z tym, że głównymi bohaterami są koty - ta banda sympatycznych sierściuszków błyskawicznie podbija serca czytelników. Seria napisana prostym językiem, naprawdę sprawia sporo frajdy, trzeźwość i uważność zaś zwierzęcych bohaterów uczy najmłodszych, jak ważne są pewne sprawy. To naprawdę świetna seria, którą polecam całym serduszkiem. I choć jestem psiarą... to jednak z Kocią Szajką z przyjemnością przybijam piątkę ;)
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz