Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2025

41/2025 - Sapir Englard, Milenijne Wilki


Gwiazdek:
 1

AutorSapir Englard
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Galatea
Data polskiego wydania: 01 stycznia 2021
Data oryginalnego wydania: 01 stycznia 2021
Cykl / seria: -
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: -
Wersja: cyfrowa
Oprawa: -
ISBN: -
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: The Millenium Wolves

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Bogowie, jeśli istnieją naprawdę złe książki, to dlaczego mnie karcicie czytaniem ich? A tak, zapomniałam, bo przecież miałam świetną ekipę (tu pozdrawiam jedyną w swoim rodzaju ekipę słuchaczy KTK 😏), która wraz ze mną cierpiała, kiedy ja czytałam. Na głos. I zastanawiam się, co tu poszło bardzo, ale bardzo nie tak, pomijając już debi... Bardzo głupie tłumaczenie za pomocą sztucznej inteligencji, ale i sama autorka najwyraźniej pomysłu nie miała. No cóż. Skuszona absolutnie absurdalną reklamą wyskakującą mi z lodówki, natchniona postanowiłam zapoznać się nieco z przygodami opornej i będącej odpornej na inteligencję Sienny, smalczego samca alfy Aidena... Gotowi? Zapraszam, roast mi wjechał!

wtorek, 29 października 2024

92/100 - Feranos, Entropia. Osierocę wilki

Gwiazdek: 3

AutorFeranos
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Szare Dlaczemu
Data polskiego wydania: 13 grudnia 2023
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: Uniwersum Vaa (tom 2)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 394
Wersja: papierowa, wypożyczona (booktour)
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
ISBN: 9788367852197
Język: polski
Cena z okładki: 59,90 zł
Tytuł oryginalny: -

Kliknij, by wrócić do strony głównej

To mój pierwszy od lat booktour, do którego przystąpiłam zresztą dzięki uprzejmości i organizacji niezawodnej Fantastycznej Karczmy - i przyznać muszę, że mam strasznie mieszane uczucia. Z jednej strony, jestem na siebie zła, że nie zrobiłam wcześniej reserczu i nie poszukałam pierwszego tomu autora, ale z drugiej... a to ci psikus z cukierkiem (iście w Haloweenowym klimacie) i postanowiłam się zapoznać. I... cóż. Powiem tak - warsztat jest, ale ćwiczeń w tym warsztacie jest jeszcze niesamowita ilość. Na tyle, że nawet ja stanęłam na 264 stronie i miałam dość. Niestety, ale w beczce miodu jestem łyżką dziegciu. Jak bardzo? Zapraszam do zapoznania się! Uwaga, będą spojlery, nisko latające fragmenty powieści i dużo krytyki!