Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

45/2026 - Ava Reid, Lady Makbet

Gwiazdek:
 2
AutorAva Reid
Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Redakcja/korekta: ?
Wydawnictwo: StoryLight
Data polskiego wydania: 25 września 2024
Data oryginalnego wydania: ?
Cykl / seria: -
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 392
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788368053128
Język: polski
Cena z okładki: ? zł
Tytuł oryginalny: Lady Macbeth

Kliknij, by wrócić do strony głównej

"Znakomita"! "Urzekająca"! Takie oto z okładki okrzyki innych autorek widzimy. "Ona jeszcze tego nie wie, ale już wkrótce odkryje prawdę..." tłuściutko na blurbie widnieje - i cholera jasna, powinnam była wiedzieć, że nie tylko główna bo(c)hatyrka odkryje bolesną prawdę, czytelnik też zderzy się z drzwiami obrotowymi wychodzącej wciąż logiki. Nie wiem, mój feminizm kończy się z chwilą, kiedy trzeba lodówkę wtargać na trzecie piętro, albo iść na przodek w kopalni - sama zmienię żarówkę i papier toaletowy, ba! feministycznie nawet potrafię gniazdo naprawić. I to tyle. Autorka zaś, jak próbowano nam to wmówić, zamiast "feministycznego" dała iście "szowinistyczny" pokaz tego, jak koncertowo można spieprzyć reteling, bardzo, ale to bardzo luźno opierając się na klasycznym dramacie szekspirowskim. I tak oto z mrocznej, niepokojącej i bodaj najbardziej fascynującej swoim studium zła dostajemy owieczkę, która usiłuje grać wilka. Dlaczego? No dlaczego!? Krótko, bo DNF wjechał aż miło.