Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajfuny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajfuny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2025

102/2025 - Jang Eun-jin, Nikt nie odpisuje

Gwiazdek:
 2
AutorEun-jin Jang
Tłumaczenie: Marta Niewiadomska
Redakcja/korekta: Tomasz P. Bocheński (Wiele Kropek), Anna Wołcyrz (Tajfuny) / Agnieszka Urbańczyk (Wiele Kropek)
Wydawnictwo: Tajfuny
Data polskiego wydania: 12 grudnia 2022
Data oryginalnego wydania: 2009
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura piękna
Stron: 240
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
ISBN: 9788367034142
Język: polski
Cena z okładki: 45 zł
Tytuł oryginalny: 아무도 편지하지 않다

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Nie ma co osądzać książki po okładce, ale jeśli po 50 stronach ja już mam dosyć, i po prostu odkładam książkę, byle tylko się nie męczyć, to chyba coś jest nie tak. O Tajfunach słyszałam sporo dobrego, ich książki, głównie japońskie, zbierały w końcu pochlebne recenzje, ludzie często je chwalili. Kiedy w łapki wpadła mi właśnie "Nikt nie odpisuje", długo patrzyłam na tą pozycję, a ona na mnie. Mimo małej objętości, tłuściutka, specyficzna okładka... W końcu postanowiłam się przełamać. I szlag mnie trafił już na wstępie, a po 50 stronach zrobiłam DNF. I nie żałuję. Krótko, marudnie, zapraszam. 

niedziela, 15 czerwca 2025

58/2025 - Sang Young Park, Miłość w wielkim mieście

Gwiazdek:
 7

AutorSang Young Park
Tłumaczenie: Marta Niewiadomska
Wydawnictwo: Tajfuny
Data polskiego wydania: 29 kwietnia 2025
Data oryginalnego wydania: 28 października 2021
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura piękna
Stron: 216
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: zintegrowana
ISBN: 9788367034463
Język: polski
Cena z okładki: 49 zł
Tytuł oryginalny: 대도시의 사랑법

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Książki o takiej tematyce raczej nie lądują często na moim stosiku wstydu do czytania. Nie dlatego, że nie lubię czy coś, ale po prostu wolę pozycje bardziej z zakresu fantasy niż "okruchów życia", żeby to ładnie nazwać. Tu jednak i skusiła mnie okładka, swoją drogą naprawdę ładna, jak i fakt, że lubię sobie zrobić czasem higienę czytelniczą, sięgając po literaturę zupełnie spoza naszego kręgu kulturowego. Tak, nie będę ukrywać, że polubiłam się z literaturą koreańską. I zaskakująco dobrze mi się ją czyta. Dlatego, nie ukrywam, byłam dość zdumiona tym, o czym czytam... Tak, znów krótko. Zapraszam!