Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japonia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2025

91/2025 - Mai Mochizuki, Kawiarnia pod Pełnym Księżycem

Gwiazdek:
 2

AutorMai Mochizuki
Tłumaczenie: Barbara Słomka
Redakcja/korekta: Marta Stochmiałek / Beata Wójcik, Grażyna Nawrocka, Anna Kapuścińska
Wydawnictwo: W.A.B.
Data polskiego wydania: 13 marca 2024
Data oryginalnego wydania: 2020
Cykl / seria: Kawiarnia pod Pełnym Księżycem (tom 1)
Kategoria: literatura piękna
Stron: 192
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
ISBN: 9788383195414
Język: polski
Cena z okładki: 49,90 zł
Tytuł oryginalny: 満月珈琲店の星詠み

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Ponieważ na moim regale patrzyły na mnie smętnie ostatnie trzy azjatyckie tytuły, postanowiłam brać byka za rogi i się z nimi zmierzyć. I już powinnam wiedzieć, że będzie źle, kiedy "Cukiernia w płatkach wiśni" doprowadziła mnie do szału przez absurdy wydawnicze, jakie tam były (brak przypisów, złe tłumaczenia), tak tu - nie oczekiwałam niczego. I dostałam nic. Nijakie dialogi, nijakie postacie, nijakie tło, nijaką historię. I próby wyjaśnienia, jak w japońskim umyśle wygląda zachodni horoskop. Po 80 stronach rozważałam rzucenie książką w kąt, ale postanowiłam dać jej szansę. Za jakie grzechy i nie, to nic z moich wścieków na rage`u Karczmy... Jak popsuć koty, prowadzić rozmowy o niczym i sprzedać 190 stron za 50 zł? "Kawiarnia" jest tego przykładem. Cóż. Zapraszam?

niedziela, 2 listopada 2025

90/2025 - Kuang Feng, Cukiernia w płatkach wiśni

Gwiazdek:
 3

AutorKuang Feng
Tłumaczenie: Ewa Ratajczyk
Redakcja/korekta: Sylwia Kajdana/Maria Armata, Katarzyna Onderka
Wydawnictwo: MANDO
Data polskiego wydania: 07 maja 2025
Data oryginalnego wydania: 2022
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura piękna
Stron: 352
Wersja: papierowa, pożyczona
Oprawa: miękka
ISBN: 9788327739681
Język: polski
Cena z okładki: 46,90 zł
Tytuł oryginalny: 揚子堂甜點

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Literatura azjatycka powoli wkrada się na rynek polski, rozsiada wygodnie. Healinguje, uzdrawia, daje przyjemne poczucie ciepełka... taaak, tak to sobie wmawiam zawsze, kiedy widzę kolejną, doprawdy śliczną okładkę, kiedy opis sugeruje, że będzie lekko, przyjemnie... A potem obrywam tłumaczeniem z oryginału na angielski i z angielskiego na polski, szerokimi marginesami i grubym papierem. I treścią, która wręcz błaga o przypisy, dziwnymi kwestiami i migreną. I choć rozumiem, że język tajwański - tudzież mandaryński - nie jest w Polsce zbyt popularny, to skoro już rzucamy się na taką wodę, to warto znać choć odrobinę kultury azjatyckiej, prawda... Prawda?! No. Więc zapraszam, podelektujmy się nieco tradycyjnymi, azjatyckimi słodyczami, które nijak są podobne do naszych, europejskich... krótko. Z potężną dawką żalu i skarg.