Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśń. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2025

109/2025 - E.T.A. Hoffmann, Dziadek do orzechów

Gwiazdek: 6
AutorE.T.A. Hoffmann
Tłumaczenie: Józef Kramsztyk
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data polskiego wydania: 2025
Data oryginalnego wydania: 1816
Cykl / seria: -
Kategoria: Wydawnictwo MG
Stron: 77
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788382411621
Język: polski
Cena z okładki: 49 zł
Tytuł oryginalny: Nussknacker und Mäusekönig

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czas okołoświąteczny, wigilijny, wpływa nieco na fakt, że człowiek chętniej sięga po klasykę. A że akurat "Dziadka do orzechów" znałam tylko z wersji muzyczno-baletowej, czas było więc sięgnąć po wersję książkową. Cieniutka wersja, klimat, który przywodził mi na myśl moją ukochaną klasykę braci Grimm (swoją szosą, będę musiała ją sobie odświeżyć), więc... czas było poznać historię Klary, Dziadka do Orzechów i Mysiego Króla tak, jak zostało to przedstawione. Czy mnie urzekła ta historia? Hmmm... Cóż, mocno króciutko. Zapraszam!

niedziela, 6 lipca 2025

63/2025 - Diana Wynne Jones, Ruchomy zamek Hauru

Gwiazdek:
 6

AutorDiana Wynne Jones 
Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data polskiego wydania: 08 lipca 2020
Data oryginalnego wydania: 07 stycznia 2001
Cykl / seria: Zamek (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 310
Wersja: cyfrowa
Oprawa: miękka
ISBN: 9788382030020
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Howl’s Moving Castle

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Chyba każdy, a jeśli nie każdy, to przynajmniej większość zna "Ruchomy zamek Hauru", prześliczną ale trudną animację studia Ghibli. Trochę mniej osób wie, że zanim powstała animacja, była sobie książka o ruchomym zamku i Czarodzieju Hauru, o Sophie Kapeluszniczce i Wiedźmie z Pustkowia, całej masie postaci, które znamy z animacji. Różnic jest sporo, wątków podobnych jednak jeszcze więcej. Baśń o odnajdywaniu i akceptacji siebie, o tolerancji i wzajemnym zrozumieniu, ale i o chaosie, jaki panuje wokół... Cóż. Chaosu tu nie brakowało, I chyba dlatego bardziej podobała mi się wersja Ghibli. Ale to ja, pani maruda, niszczycielka dobrej zabawy więc... zapraszam!