Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2025

116/2025 - Edgar Rice Burroughs, Księżniczka Marsa

Gwiazdek:
 4
AutorEdgar Rice Burroughs
Tłumaczenie: Dariusz Stańczyk
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Hachette Polska
Data polskiego wydania: 09 września 2024
Data oryginalnego wydania: 1912
Cykl / seria:  Mistrzowie horroru i fantastyki (tom 31)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 174
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788328249561
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: A Princess of Mars

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czas sięgnąć po kolejną klasykę z Hałdy Zagłady. Ponieważ szukałam czegoś, co oderwie mnie nieco od aktualnie czytanej lektury - padło na "Księżniczkę Marsa". Wybór nieprzypadkowy, bo sobie odkurzyłam film o tym samym tytule. Kiszki skręcało mi z żenady, więc uznałam, że co mi szkodzi sprawdzić, na czym się opierała fabuła i jak daleko odleciała w kosmos (dosłownie). I choć dosyć mętnie kojarzyłam, co i jak, w końcu historia przedstawiona w książce nie jest żadną tajemnicą, dostałam w twarz tworem, który... Oh, deer (tak, oh, jeleniu, bo się poczułam jak ten przysłowiowy jeleń). Takiej przygody to się nie zapomina jeszcze na długo po odłożeniu książki... Ale hej, to jednak klasyk, więc... zapraszam?

wtorek, 20 maja 2025

46/2025 - Madgdalena Kozak, Paskuda & Co.

Gwiazdek:
 7

AutorMagdalena Kozak
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 01 października 2012
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria: -
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 300
Wersja: papierowa
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375747195
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: -

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Musi przeczytać coś lekkiego, zabawnego, totalnie odstresowującego, zabawnego, momentami naiwnego i zabawnego. Ale w tym wszystkim całkiem rozsądnego i logicznego, pozbawionego współczesnych głupotek. I tak się stało z chwilą, kiedy sięgnęłam po "Paskudę & Co.". Było lekko, zabawnie, momentami troszkę naiwnie, a momentami poważnie. I choć wszystko sprowadziło się do doskonale znanego z każdej bajki zakończenia, to i tak był to dobrze spożytkowany czas. Zdecydowanie, czasem warto sięgnąć po coś starszego, jeszcze pisanego przez naszych rodzimych twórców! Zapraszam.