Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

27/2026 - Ewelina Dobosz, Na otwartym sercu

Gwiazdek:
 2
Autor: Ewelina Dobosz
Tłumaczenie: -
Redakcja/korekta: -
Wydawnictwo: Niegrzeczne książki
Data polskiego wydania: 10 sierpnia 2022
Data oryginalnego wydania: -
Cykl / seria:
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 304
Wersja: audobook
Oprawa: -
ISBN: 9788367335157
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: -

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Mówiąc szczerze, gdyby nie fakt, że przed świętami miałam sporo roboty w kuchni, i utknęłam w niej na naprawdę irytująco długie godziny - bo żur, czy biała kiełbasa w cieście, o sałatce jarzynowej nie wspominając - same się nie zrobią, to w życiu bym nie tknęła tego koszmarka nawet berlem od tronu, i to takim solidnie używanym. Kilka razy chciałam telefon wrzucić do wrzątku, a że ręce po łokcie miałam brudne - to musiałam przemyśleć jak to zrobić. Ale, co zrobić. Audiobokowa oprawka sugerowała romansidło histery... znaczy historyczne, no to dałam się skusić jak to cielę. I im dalej w las, tym bardziej uszy mi krwawiły a bogom ducha winne jarzyny na sałatkę kroiłam wyjątkowo drobno... Te dwie gwiazdki z litości, bo jedna dla lektorki. Ot co!

czwartek, 13 listopada 2025

96/2025 - Mary Shelley, Frankenstein

Gwiazdek:
 9

AutorMary Shelley
Tłumaczenie: Olga Szarek-Ratkowska
Redakcja/korekta: nie podano
Wydawnictwo: Hachette Polska
Data polskiego wydania: 01 maja 2023
Data oryginalnego wydania: 1818
Cykl / seria: Mistrzowie horroru i fantastyki
Kategoria: horror
Stron: 192
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788328247406
Język: polski
Cena z okładki: -
Tytuł oryginalny: Frankenstein; or, The Modern Prometheus

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Od czasu, kiedy na pewnej czerwonej platformie z jedną tylko dużą literką króluje "Frankenstein", świat wpadł w jakąś manię zachwytu, poklasku i mówienia: OTO PRAWDZIWA EKRANIZACJA. OTO SZTUKA. Del Toro zobrazował dzieło Shelly z uczuciem i geniuszem! Cóż. Wówczas weszłam ja, cała na biało, obejrzałam, w połowie zasnęłam, w połowie darłam się na kostiumy i historię, która pamiętałam jak przez mgłę, bo czytałam ją jakoś w liceum... i dlatego stwierdziłam, z całą moją upartością, że... Odkurzę sobie tę historię. Historię kreacji, zabawy w boga, powstania i upadku. Dramat, horror, który nie jest do końca horrorem i tragedię w jednym. Zdecydowałam się na podróż w głąb przepięknego języka i historii o Potworze i jego Stwórcy. Historię, która wyciska mi łzy z oczu i zostawia z mnogością pytań, pytań o to, kto tak naprawdę był dobry, a kto zły. Przepiękna, klasyczna opowieść o upadku, o tragedii, klasyka, korzenie współczesnych horrorów i opowieści grozy, które rozmyły już dawno w sobie to, co Shelly stworzyła. A stworzyła pięknego Potwora... O jakże to była niezwykła, emocjonalna podróż! Odpalcie sobie nastrojową muzykę z wiolonczelą, zapalcie świece i dajcie się porwać historii, która jest absolutnie ponadczasowa, i żaden "geniusz kina" tego nie odda, choćby skały srały! Jak diametralnie różni się historia od ekranizacji...? Welp... Zapraszam!