Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 września 2026

84/2026 - Neil Gaiman, Księga cmentarna

Gwiazdek: 7
AutorNeil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Redakcja / Korekta: Joanna Figlewska / Urszula Okrzeja
Wydawnictwo: Mag
Data polskiego wydania: 2017
Data oryginalnego wydania: 2009
Cykl / seria: Gaiman
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 224
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: twarda
ISBN: 9788368240085
Język: polski
Cena z okładki: 32 zł
Tytuł oryginalny: The Graveyard Book


Na fali jesiennych - albo raczej - okołojesiennych książek, Hałda podsunęła mi "Księgę Cmentarą" od Neila Gaimana. I tak, wiem, zaraz ktoś powie, że "ale on miał swoje dramy i go nie czytam!" - ale czy serio, warto przekreślać twórczość autora przez to, co zrobił albo i nie? Ja sobie tam Gaimana cenię za wyobraźnię, umiejętnośc snucia opowieści magicznych, wciągających i bardzo burtonowskich w skojarzeniach. I dlatego, kiedy sięgałam po kompletnie mi nieznaną "Księgę Cmentarną", zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. A co dostałam? Iście leciutką, świetną młodzieżówkę, na której się bawiłam naprawdę przyjemnie! Zdecydowanie, wpisała się w moje jesieniarskie potrzeby!

wtorek, 19 listopada 2024

97/2024 - Ivy Fairbanks, Twoja aż po grób

Gwiazdek: 5

AutorIvy Fairbanks
Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
Data polskiego wydania: 23 października 2024
Data oryginalnego wydania: 25 lipca 2023
Cykl / seria: -
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 400
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
ISBN: 9788383612799
Język: polski
Cena z okładki: 44,90 zł
Tytuł oryginalny: Morbidly Yours

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Ja jestem po prostu za stara, i nie bardzo już mnie już przekonują takie romanse, może też po prostu nie kupuje mnie forma i narracja pierwszoosobowa, a może jest po prostu problem taki, że ja nie wierzę w miłość, jaka jest tu przedstawiona. A może po prostu ta książka jest dla mnie tak kiepska, że poza nielicznymi fragmentami, gdzie się uśmiechnęłam, albo wzruszyłam, po prostu czytałam i rozważałam, czy już nią rzucić czy za chwilę - miałam ten niewygodny problem, że akurat jechałam autobusem na drugi koniec Polski, więc pan kierowca średnio by się cieszył, jakbym rzucała książką - no po prostu "aż po grób" nabierało nowego znaczenia. Sarkastycznie, ze małymi spojlerami i dawką niesmaku. Zapraszam!