Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fey. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2026

82/12026 - Waleria Komarowa, Jesienne ognie

Gwiazdek:
5
tłumaczenie: Michał Górny
Redakcja/korekta: Ewa Białołęcka / Jolanta Aleksandrowicz, Barbara Caban
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data polskiego wydania: 2009
Data oryginalnego wydania: 
Cykl / seria: Obca Krew
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 528
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375740974
Język: polski
Cena z okładki: 33,90 zł
Tytuł oryginalny: Осенние костры
Projekt 0 TBR: TAK 

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Wrzesień nadciąga, a wraz z nim chęć na typowo jesienne książki. Długo się zresztą kręciłam, niczym jakiś bączek, wokół "Jesiennych ogni" bo pamiętałam to jako naprawdę przyjemny kawałek rosyjskiej fantastyki. No właśnie, pamiętałam... Jakież moje było zdumienie, jak spojrzałam na tą koszmarną okładkę (aż się uśmiechnęłam, taka jest brzydka!), a potem zaczęłam czytać... Długo nie klikało, długo się męczyłam, wkurzałam na prowadzoną fabułę. A jak już kliknęło - już? Koniec? Ale dlaczego, ale jak to tak...? Rozczarowanie było mocne, schemat silny, ale moja jesieniarska dusza poczuła zaspokojenie. Ot, bo czemu nie? Było ok, ale bez fajerwerków... A szkoda. Bardzo szkoda... Krótko.


czwartek, 2 lipca 2026

53/2026 - Anne Bishop, Filary świata

Gwiazdek:
 7
Autor: Anne Bishop
Tłumaczenie: Marta Najman
Redakcja/korekta: Anna Płaskoń-Sokołowska / Natalia Musiał
Wydawnictwo: Initium
Data polskiego wydania: 14 stycznia 2019
Data oryginalnego wydania: 01 października 2010
Cykl / seria:  Tir Alainn (tom 1)
Kategoria: fantasy, science fiction
Stron: 524
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka
ISBN: 9788362577842
Język: polski
Cena z okładki: 39,99 zł
Tytuł oryginalny: The Pillars of the World

Kliknij, by wrócić do strony głównej

Anne Bishop to autorka wybitnie, mam wrażenie, u nas niedoceniana, abo kojarzona wyłącznie z jedną serią: Czarnymi Kamieniami. Trochę niesłusznie zaszufladkowana i skazana na zapomnienie, wydała jeszcze inne serie: świetnych "Innych" oraz "Efemerę". I choć wszystkie wydają się być skonstuowane na dość podobne kopyto, każda seria jest, nomen omen, inna, a przez to naprawdę pokazuje, jak sporą wyobraźnię miała autorka, kreując swoje światy. Dlatego, kiedy Hałda Zagłady wskazała mi pierwszy tom "Tir Alainn" - ucieszyłam się, bo co może być ciekawszego do czytania, niż wiedźmy, Fae, inkwizycja... i to wszystko w jednej trylogii (której, finału, oczywiście, w Polsce nie wydano...). I przyznam, że lektura dała mi naprawdę sporo radochy. Co prawda, po latach widzę pewne... niedociągnięcia, ale hej, bawiłam się super, i czas, byście i wy przekonali się do twórczości pani Bishop, która, wbrew "Czarnym Kamieniom" potrafi stworzyć fabułę bez bonusu fabuły, if u know what I mean... ;) To co? Do boju? ;)