Gwiazdek: 7/8/8/9
Korekta/Redakcja: Anna Ćwik, Patrycja Siedlecka
Wydawnictwo: Kotori
Data polskiego wydania: 25 listopada 2025 / 30 stycznia 2026 / 04 marca 2026 / 13 maja 2026
Data oryginalnego wydania: 2025
Cykl / seria: Krew na szlaku (12-15)
Kategoria: komiksy
Stron: 256 / 224 / 256 / 222
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka, z obwolutą
ISBN: 9788367303811 / 9788368646009 / 9788368646115 / 9788368646269
Wydawnictwo: Kotori
Data polskiego wydania: 25 listopada 2025 / 30 stycznia 2026 / 04 marca 2026 / 13 maja 2026
Data oryginalnego wydania: 2025
Cykl / seria: Krew na szlaku (12-15)
Kategoria: komiksy
Stron: 256 / 224 / 256 / 222
Wersja: papierowa, posiadam
Oprawa: miękka, z obwolutą
ISBN: 9788367303811 / 9788368646009 / 9788368646115 / 9788368646269
Język: polski
Cena z okładki: 27,90 zł
Tytuł oryginalny: Chi no Wadachi / 血の轍
Cena z okładki: 27,90 zł
Tytuł oryginalny: Chi no Wadachi / 血の轍
Kliknij, by wrócić do strony głównej
Czas znów przypomnieć sobie o mandze, która wrząsa, zaskakuje, przeraża i zmusza do rozchodzenia. Mandze, która operuje zaskakująco małą ilością tekstu, ale jednak przeraża, dotyka do głębi i sprawia, że trudno o niej zapomnieć. Tak, mówimy o "Krwi na szlaku" i fakcie, że na raz postanowiłam nadrobić aż 4 tomy, które naprawdę solidnie dały mi do wiwatu. Seiichi i Seiko, Seiko i Seiichi - dwie strony dramatu, który rozgrywa się na kartach tej mangi, niepokojącego w odbiorze, w przekazie, fascynującego w tym, jak jest zobrazowany. Szaleństwo, które sięga do czytelnika spomiędzy kart. o tak, było mi tego potrzeba...!
_________________________________________________________
W 12. tomie Sei zastajemy jeszcze w domu poprawczym, tuż przed rozprawą. Chłopak zatraca siebie i swoje jestestwo, próbuje zrozumieć, co zaszlo, ale absolutnie mu to nie wychodzi. opętany demonami przeszłości nastolatek ma problemy ze zrozumieniem, co się stało i dlaczego, kolejne dni nie przynoszą odpowiedzi na pytania. Kiedy nadchodzi czas rozprawy sądowej, cały świat nastolatka, już kruchy i wiszący na krawędzi, rozpada się do końca, jedną, okrutną decyzją... Trzynasty tom to już dwadzieścia lat później. Seiichi żyje samotnie w Tokio, pracuje w fabryce ciastek, i zdecydowanie jest samotnikiem. teoretycznie pojawia się w jego życiu Shigeru, który namawia go do skończenia z sobą, ale... Ciągle coś. Zwłaszcza tym "czymś" okazuje się telefon od ojca, ostatnie spotkanie, które zmieni Seiichiego? Smutne, samotne życie zostaje gwałtownie przerwane nieoczekiwanym wypadkiem, ale traumy wciąż, niczym demony czające się w ciemnych kącikach - czekają. 14. tom to już pożegnanie z ojcem - rodzinne miasto, mały cmentarz i nieoczekiwane spotkanie z... Fukiishi. Stare wspomnienia nagle odżywają, emocje dochodzą do głosu, ale czy na pewno? Do tego wszystkiego powraca matka, która znów, jak bluszcz, powoli oplata syna, ale dopiero od 15 tomu staje się duszną, tragiczną postacią, opowiadającą swoją historię. Co może więc pójść nie tak...?
Ohhh, ależ mi tego brakowało. Tego niepokojącego, dusznego klimatu, tej kreski, która przedhodzi od realizmu, po groteskę. Histori dusznej, ciasnej, przerażającej, ale i traumatycznej. To historia, której nie da się zamknąć tak o, jednym zdaniem, jednym podsumowaniem. To powolne opadanie w szaleństwo głównego bohatera, jego dramatyczną samotność, chorobliwe zachowania matki i zachowania, które po prostu są szkodliwe. Zresztą, nie raz i nie dwa wspominałam już o tym w poprzednich częściach.
Ale to też historia samotności, traum, które gromadzone przez pokolenia, nie wypracowane w żaden sposób, wybuchają w nieoczekiwany sposób. Bo taka prawda: matka Seiichiego miała własne demony, które ją prześladowały, i nie potrafiąc sobie z nimi poradzić - przeniosła je na syna, a z jej historii wynika, że te demony sięgają korzeniami jeszcze głębiej. To smutne, jak wielopokoleniowe traumy prowadzą do tak wielkich tragedii, jak obserwuje się w tej mandze.
Znów, co podkreślę, autor mistrzowsko operuje kreską - przy wręcz minimalnej ilości dialogów kadry sa niepokojące, emocjonalne, pełne informacji, których człowiek się nie spodziewał. Strach, ból, przerażenie, pogarda, cierpienie, szaleństwo - dodajmy do tego surowość kadrów, brak cieni, ostre linie, to wszystko buduje klimat niepokoju, mroku mimo jasności kadrów, i ogólnie świata, który wciąga. Doprawdy, genialne.
To manga dla fanów mocnych, niepokojących histori, w których nic nie jest proste. Jaka jest prawda? Czy Seiichi uda się wyrwać z toksyczności matki? To pytanie, na które przyjdzie jeszcze poczekać, ale nie żałuję. To seria, którą polecę każdemu fanowi thrillerów, oraz wszystkich mocnych, niepokojących historii.
A jak jest naprawdę? Oceńcie sami ;) A przy okazji, możecie postawić mi kawę jak się podobało ;)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz